Obcięcie końcówek

Ostatnio postanowiłam, że... czas na skrócenie końcówek. Niestety, nie mam żadnego zaufanego fryzjera, więc z ogromnym lękiem wybrałam się do salonu, który regularnie odwiedza mój TŻ. Poprosiłam jedna z pań o przycięcie mi włosów w delikatne U, a wręcz na prosto ok. 2 cm. - straciłam na pewno ze 3, ale no cóż, jakoś przeżyję ;)
Generalnie stan moich końcówek był bardzo dobry, ale jak już wspominałam wcześniej chcę stopniowo pozbyć się cieniowania. 


Włosy wysuszone suszarką - dziwnie się pofalowały

Długość pasma kontrolnego teraz to zaledwie 22 cm! co mnie bardzo smuci, gdyż do wymarzonej długości dalej niż ostatnio :(
Zaczynam, więc suplementację sławnym wśród włosomaniaczek CP (Calcium Pantothenicum) 2 razy dziennie po 2 sztuki oraz wróciłam do Mega Krzememu, który w sumie nie wiem czemu po 5 dniach zaprzestałam łykać. Rozpocznę także kolejną serię picia pokrzywy.



Planuję kolejne podcięcie dopiero ok. stycznia, do sylwestra ostro zapuszczam :D
Do dbania o końcówki zakupiłam, a raczej dostałam od TŻ, który zresztą zainwestował w większość moich włosowych kosmetyków (pozdrawiam kochanie:*) OLEJEK ARGANOWY z MARIONA. Zapach ma nieziemski, już go lubię! ;)


Czytaj dalej »

Recenzja Rzepy KURACJI WZMACNIAJĄCEJ






Obietnice producenta vs działanie:

Producent obiecuje „Włosy mocniejsze i pełne życia; złagodzenie nadmiernego przetłuszczania się włosów, redukcja objawów łupieżu”, dodatkowo naczytałam się wielu wspaniałych recenzji o dużej ilości babyhair oraz o znacznym przyśpieszeniu porostu. Niestety mnie ominęły wszystkie te wspaniałe efekty :( . Codziennie przez 3 tygodnie używałam produktu walcząc z bólami głowy i mdłościami. Na opakowaniu można znaleźć następującą informację: ,,Specjalna formuła neutralizuje charakterystyczny zapach czarnej rzepy i zwiększa komfort stosowania” jednak dla mnie zapach jest odrażający! Ostry, nieprzyjemny i nie do zniesienia jednak z tego co wiem, dla wielu dziewczyn pachniał ziołowo i nie miały żadnego problemu z aplikacją. Mogę być nieobiektywna, gdyż jestem jednak strasznie wyczulona na zapachy – zdarzyło mi się nawet zwymiotować po nałożeniu maseczki ze zwykłego jajka ;) 
Nie mogę się na razie pochwalić długością ani objętością, więc od dłuższego czasu szukam skutecznego sposobu na przyśpieszenie porostu, gdy ta kuracja wpadła mi w ręce pomyślałam „Czemu, nie?”. Zawiodłam się, na pewno nie spróbuję ponownie, zero efektu, zapach – brr, nie chcę nawet o nim myśleć ;)

Cena i dostępność:

Koszt tej kuracji jest znacznie mniejszy niż ampułki z tej samej serii. Ja zapłaciłam za nią ok. 11 zł w drogerii Laboo. 
Czytaj dalej »

Podsumowanie miesiąca: LIPIEC

W ciągu minionego miesiąca moje włosy niestety lekko poszły w odstawkę :( nie mogę sobie wybaczyć, że znacznie mniej je olejowałam niż np. w czerwcu. No cóż wakacje nieco mnie rozleniwiły. Jednak w tym miesiącu pojawiły się w moim życiu aż 3 nowe maski, które intensywnie testowałam: Gloria, Bingo Spa oraz Biovax (postaram się niedługo napisać coś o każdej).
Zakupiłam także Sesę, którą właśnie w tym momencie pierwszy raz mam na włosach.

Bardzo trudno jest mi ustalić dokładną długość moich loczków odkąd przestałam je prostować. Długość pasma kontrolnego to 25 cm, czyli tylko niecały cm więcej. Bardzo martwi mnie ten powolny przyrost :(
Aby przyspieszyć wzrost kłaczków niedawno rozpoczęłam kurację wodą brzozową firmy Kulpol, picie pokrzywy oraz łykam codziennie Mega Krzem i z utęsknieniem czekam na efekty.

Z istotnych zmian rzuciłam jakże popularny szampon Babydream, a zastąpiłam go płynem do higieny intymnej Facelle. Skłoniła mnie do tego wypowiedź Chill Cake o tym, że po BD wypadały jej włosy - także borykam się z tym problemem i próbuję znaleźć winowajcę. 

To chyba tyle.. a teraz porcja zdjęć z lipca :


początek miesiąca


koniec miesiąca


raz okazjonalnie wyprostowane u fryzjera 


Czytaj dalej »
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka