Jak maksymalnie wzmocnić działanie masek do włosów?

Nie wiem czy wspominałam, ale bardzo lubię stosować u siebie maski do włosów, ale zazwyczaj zupełnie o tym zapominam. Ostatnio pogorszeniu uległ stan moich włosów, stały się bardziej szorstkie i matowe. Staram się ekstremalnie je nawilżyć, na oleje rzadko mam teraz czas i ochotę, więc maski wydają się być dobrą alternatywą.


Co robię by wzmocnić ich działanie?

1. Myję włosy delikatnym myjadłem typu Facelle czy Babydream, nie oczyszczam ich wcześniej mocniejszymi szamponami by dodatkowo ich nie osłabiać. Na co dzień nie używam też raczej silikonów ani stylizatorów, więc substancje odżywcze mają łatwy dostęp do wnętrza włosa. Jeśli Wy regularnie używacie "oblepiaczy" warto jednak dokładniej oczyścić je silniejszym szamponem.

2. Zmywam pianę bardzo ciepłą wodą by jak najbardziej przygotować włosy na działanie maski. Ciepło rozchyla łuski włosa, dzięki czemu zadziała ona lepiej.

3. Na osuszone ręcznikiem włosy nakładam wybraną maskę. Staram się to zrobić równomiernie, ostatnio nakłam ją nawet na skalp by również go nawilżyć. Delikatnie rozczesuję włosy grzebieniem z szeroko rozstawionym zębami lub szczotką TT.

4. Teraz do akcji wkraczają moje ulubione akcesoria - foliowy czepek i turban. Pierwszą rzecz mam dzięki masce Biovax do której był dołączony, drugą otrzymałam od Pilomax razem z maskami do testów. (Foliowy czepek można zastąpić np. zwykłą folią spożywczą, a zamiast turbanu można użyć ściereczkę z mikrofibry)

5. Generalnie zdarza mi się kończyć na punkcie 4, ale ostatnio wprowadziłam małą zmianę - siedząc np. przy komputerze lub coś czytając staram się ciepłym nawiewem suszarki ogrzewać włosy co kilka minut. Jak wspomniałam ciepło wzmacnia działanie maseczek, więc taka "mini domowa sauna" będzie na pewno bardziej skuteczna niż trzymanie produktu "na zimno".

6. Po 30-45 minutach spłukuję włosy letnią wodą kończąc chłodną. Moim zdaniem to bardzo ważne, bo pozwala zamknąć rozchylone łuski, dzięki czemu substancje odżywcze nie uciekną tak łatwo z włosów :)


Zdaję sobie sprawę, że dla włosomaniaczek z długim stażem nie ma tu nic odkrywczego, ale dla początkujących może moje rady się przydadzą :)

Pozdrawiam, 
Paula.

34 komentarze :

  1. początkującym na pewno się przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobnie do Ciebie nakładam maseczki, ale zawsze oczyszczam włosy silniejszym szamponem.
    Wiem, że wtedy więcej dobroczynnych składników wniknie w głąb i zadziała lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też oczyszczam wcześniej silniejszym szamponem:)

      Usuń
  3. Nakładam maski właśnie tak, jak napisałaś. :) Szkoda, że niczego nowego się nie dowiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę znowu zacząć nakładać maski na włosy, bo ostatnio o tym całkiem zapomniałam niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie też się ostatnio pogorszyło :/ Spróbuję przed olejowaniem umyć kłaczki szaponem z SLS, bo zwykle używam łagodniejszych :) Włosomaniactwo jest wspaniałe, kiedy już ci się wydaje że wszystko wiesz, zawsze znajdzie się jakaś lepsza metoda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. również uwielbiam stosować maski! muszę jednak częściej korzystać z tego czepka, bo efekt jest dużo bardziej widoczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie zdążyłam wypróbować patentu z suszarką, jestem zbyt leniwa ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie bardzo często nei chce się nałożyć turbanu ani folii a tym bardziej suszyć, splatam poprostu włosy w warkocz :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Stosuje właściwie wszystkie punkty, które tutaj umieściłaś, jednak ja nie rozczesuje włosów mokrych.. I rzadko podsuszam turban wiadomo - bo mi się nie chce :D Ooo, nie wiedziałam, że jesteś ze świętokrzyskiego, o proszę, moja krajanka :))

    OdpowiedzUsuń
  10. mam podobne metody pielęgnacji włosów:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosuje wszystkie punkty jakie umieściłaś, jednak nie rozczesuję włosów, bo przyznam szczerze że mi się nie chce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wcześniej stosowałam suszarkę do podgrzewania, ale że jestem leniwa... teraz robię w ten sposób:
    Myję szamponem (dorobiłam się jednego, myjącego, więc... :-P )
    W ciepłej wodzie
    Trzymam dłużej pod ręcznikiem, żeby były lekko wilgotne - wtedy woda mi się nie leje po karku i nie blokuje dostępu do włosa
    Nakładam jak Ty czepek od Biovaxa, na to CZAPKĘ ZIMOWĄ i ręcznik

    I dalej już jak Ty :-). Jak ściągam wszystko, włosy mam strasznie ciepłe :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Kurcze nawet nie wiedziałam, że warto tak 'ogrzewać' włoski, dzięki za radę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No ja niestety na codzień swoje 'oblepiam' dlatego oczyszczam mocniejszym szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mi się nigdy nie chce używać suszarki ;D Ale chyba czas przezwyciężyć swoje lenistwo ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że początkującym się przyda :)
    U mnie wygląda to mniej-więcej tak jak u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  17. Czepek i turban zawsze przy masce ida w ruch, jednak jakos nigdy mi sie nie chcialo tego jeszcze podgrzewac ;) Musze kiedys sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnio biegam po sklepach w poszukiwania takiego termo czepka i wszędzie nic;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem pewna, ale chyba kiedyś widziałam w naturze :)

      Usuń
  19. robiłam kiedyś dokładnie tak jak piszesz, po włosy robiły się jednak jakby takie.. rozpulchnione, dziwne, nie były zbite w ciasne loczki tylko takie puchowe spirale. teraz zrezygnowałam nawet z foliowego czepka, nakładam jedynie ręcznik.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też foliowy czepek mam dzięki masce Biovax :D u mnie niestety większość masek musi działać na zimno, nie posiadam suszarki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez suszarki, a w czepku też zawsze troszeczkę cieplej :D :)

      Usuń
  21. ja zawsze na głowę daję czepek foliowy i czapkę wełnianą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że warto uważać by ta ciepła woda nie była za ciepła, szczególnie jeśli chodzi o skórę głowy. Ogólnie robię to samo co Ty, tylko też jak większość, nie chce mi się używać suszarki :) Wiem, że wtedy to działanie jest lepsze, ale co zrobić, leniuszek ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie podobnie :) kiedyś dmuchałam ciepłym nawiewem pod czepek i dopiero na to turban :)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  24. muszę nabyć taki czepek foliowy, bo turban i grzebień z tej firmy już posiadam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo ciekawe porady ! Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Znam te metody i jak najbardziej się zgadzam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oczywiście wykonuję jak wyżej :) o ile mam na to czas rzecz jasna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Zawsze jeszcze jakies turbo skladniki mozna dodac do maski:) polecam aloes. U mnie pielegnacja podobna chociaz rzadko korzystam z braku czasu

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka