Pianka Facelle Intim - czy nadaje się do mycia włosów, twarzy i ciała?

O żelu Facelle słyszała już na pewno każda włosomaniaczka. Bardzo zaciekawiła mnie opcja tego samego produktu w postaci pianki i bez wahania zgarnęłam ją do koszyka.
 
Do mycia włosów: 
Oczywiście kupiłam ją z myślą o włosach. Klasyczna wersja radziła sobie z tym dość dobrze choć zawsze narzekałam na słabe pienienie przez co zdarzało mi się nawet czasem nie domyć włosów. Liczyłam, że dzięki konsystencji tej nowości mycie stanie się łatwiejsze i bardziej skuteczne. Już podczas pierwszego użycia musiałam się nieźle nagimnastykować, piana niemal momentalnie znika przy zetknięciu w mokrymi włosami, nie da się, więc "wytworzyć" jej więcej. Chcąc dobrze umyć włosy musiałam zużyć naprawdę mnóstwo produktu. To samo odczucie miałam przy drugiej i trzeciej próbie. W kwestii myjadła do włosów pianka wypada bardzo blado, ogólnie jestem na NIE.

Do higieny intymnej:
Jest chyba jedno słowo, które określi działanie produktu w tej sferze: horror. Pianka strasznie mnie podrażniła i spowodowała pieczenie.

Do mycia twarzy: 
Rozczarowana poprzednimi próbami wykorzystania pianki postanowiłam użyć ją do mycia twarzy. Tutaj sprawdzała się też nie najlepiej - po zastosowaniu miałam wrażenie ściągnięcia i klejenia się skóry.

Do mycia rąk:
Tutaj nie mam za dużych zastrzeżeń. Do mycia dłoni nadaje się całkiem dobrze choć nadal czuję tą nieprzyjemną "lepkość".

Podsumowując:
Do plusów produktu można zaliczyć ładne opakowanie, wygodną pompkę, w miarę delikatny skład i co dziwne wydajność.
Minusy to przede wszystkim działanie. Nie polubiłyśmy się, nie kupię ponownie. Poczytałam na  blogach, że inne włosomaniaczki pianka również nie powaliła na kolana, choć są jednak dziewczyny będące nią zachwycone.

Bardzo jestem ciekawa Waszego zdania, jeśli używałyście dajcie znać!

45 komentarzy :

  1. byłam bardzo ciekawa tej pianki,ale teraz już się nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie skuszę się. Myślałam, że kupię do mycia włosów, ale sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu się jej przyglądałam ale widzę, że dobrze zrobiłam nie biorąc jej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie ani pianka ani zel Facelle sie niestety nie sprawdza, :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ją kupić zgodnie z jej przeznaczeniem, do higieny intymnej ale juz się nie skuszę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Teraz już nie mam chęci jej kupić nawet do używania zgodnie z przeznaczeniem..:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Idź precz pianko! na mnie nie działą ni grama, fatalnie się pieni, ba co ja mówie, wogóle się nie pieni, włsów nie domyła, były po niej bardzo szorstkie :(

    OdpowiedzUsuń
  8. aż straciłam na nią ochotę.. o ile wersja podstawowa jakoś się spisywała do mycia twarzy, tak przy myciu włosów też przeżywałam horror (nie wspominając o zmywaniu olejków...) :(

    OdpowiedzUsuń
  9. myślę by ją wypróbować, choć normalna wersja niezbyt dobrze radziła sobie z moimi włosami.

    OdpowiedzUsuń
  10. używam żelu i baaaardzo go lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jej pianka patologia X.x nie kupie jej ...szkoda,że tak zadziałała bo w normalnej postaci płynu jest super O.o

    OdpowiedzUsuń
  12. pierwsze słyszę o piance, zel Facelle lubię.

    OdpowiedzUsuń
  13. Używałabym takiej pianki tylko do mycia włosów, więc nie zdecyduję się na nią.

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja miałam się na nią skusić,sam płyn mnie nie zachwycił,plątał strasznie włosy stawały się jakieś suchę i matowe i miałam nadzieje,że ta pianka będzie lepsza ale skoro podrażnia nawet twarz,to nie wyląduje w moim koszyku

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam jej do zakwaszania (domykania łusek) - moje włosy są dzięki temu gładziuteńkie :) po myciu na minutkę nakładam jakąś prostą odżywkę i zmywam ją pianka facelle. potem już tradycyjnie maska/treściwa odżywka. po wyschnięciu macaniu nie ma końca :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Kupiłam, bo żel całkiem dobrze radził sobie z myciem moich włosów (choć ostatnio spowodował łupież). Po piance była masakra, cała głowa swędziała, skórę pokryły ohydne strupy... Nigdy więcej.

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie używałam jeszcze ani płynu ani pianki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wczoraj będąc w Rossmanie zastanawiałam się nad jej kupnem, ale jak widać dobrze, że zrezygnowałam i kupiłam tylko wodę mineralną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nawet nie wiedziałam, że jest Facelle w piance. Ale jak widać do skóry wrażliwej - niekoniecznie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie używałam tego produktu , ale po Twojej recenzji jakoś nie pali mi się by go kupować ! ; )

    OdpowiedzUsuń
  21. to nie kupię :) choć miałam zamiar wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  22. zastanawiałam się nad nią ostatnio w sklepie, ale odłożyłam na półkę - na szczęscie :/ teraz to już na pewno nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie używałam nawet zwykłego Facelle w płynie, a to mnie jakoś nie kusi...

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet lubię Facelle Sensitiv Ale na tą piankę po przeczytaniu kilku recenzji już na pewno się nie skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  25. A czy dałoby się jakoś inaczej wykorzystać opakowanie po tej piance? Może fajnie spieniałoby inne szampony? Próbowałaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie próbowałam, ale też o tym myślałam. jak wykończę piankę dam znać! ;)

      Usuń
  26. u mnie płyn się nie sprawdził, więc nawet nie ryzykuję kupna pianki ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz widzę tę piankę, ale po twojej recenzji raczej się na nią nie skuszę ;/
    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  28. a pianka jest taka "szorstka" na wlosach czy czuc takie miekkie odczucie? Bo nie lubie jak mi tak szampon skrzypi na wlosach, az mam ciarki :D z gory dzieki za odp. :)
    Zapraszam do siebie, rowniez lubie takie wlosowe tematy, moze bedziesz do mnie zagladac jak sie rozkrece :)
    http://wspodnicy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są strasznie szorstkie. Zresztą po Facelle w żelu też są nieprzyjemne :(

      Usuń
    2. Ano wlasnie, dzieki za odpowiedź. Pozdrawiam!

      Usuń
  29. zwykle coś "do wszystkiego" jest "do niczego"... niestety.

    zakukaj do nas ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Widzę, że jesteś ze świętokrzyskiego( to tak jak ja), gdzie mieszkasz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiat Jędrzejów, taka mała wieś :D a Ty? :))

      Usuń
    2. Ja też :) gmina na S, 20 km od Jędrzejowa. Chodzilam do LO do Reja :) no to ładnie :) jesteśmy z tych samych stron, muszę Cię wyciągnąć gdzieś i musisz się zgodzić :)

      Usuń
    3. Mała podpowiedź : gmina na trasie kolejowej Jędrzejów -Kraków :)

      Usuń
  31. ja jestem wierna żelowi i tak pozostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie miałam tej pianki ale po przetestowaniu tradycyjnego Facelle raczej się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, bo forma i konsystencja pianki wydaje się bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie używałam, a po tej recenzji na pewno nie spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Miałam zwykłą wersje i jej nie polubiłam, więc na piankę się nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka