Kilka słów o anemi...

Post sponsorowany przez moje ostatnie wyniki badań ;)

Ostatnimi czasy czuję się nieco osłabiona, senna, mam znaczne problemy z cerą itd. Mama zmusiła mnie do profilaktycznych badań krwi i wyniki pokazały niedobór żelaza. Nie jest może tragicznie, ale tłumaczy większość zauważonych przeze mnie objawów. Postanowiłam zamieścić je poniżej, może ktoś zauważy je także u siebie. 

OBJAWY:

* blada cera,
* uczucie zmęczenia i wyczerpania,
* senność,
* zawroty głowy, 
* łamliwość paznokci,
* wzmożone wypadanie włosów,
* częste zajady,
* podatność na siniaki.

Najbardziej ubolewam nad wypadaniem - codziennie wyjmuję z TT lub grzebienia naprawdę pokaźne ilości włosów. Moje paznokcie też są w krytycznej sytuacji, łamią się, są cieniutkie jak papier i zupełnie nie mogę temu zaradzić. Zauważyłam też, że wystarczy lekkie uderzenie, a od razu pojawiają mi się siniaki, które są u mnie nawet do 2 tygodni. Doskonale zdaję sobie sprawę, że sama sobie to zawdzięczam dzięki nieodpowiedniej diecie, przemęczeniu i ogromnemu stresowi jaki jakiś czas temu przechodziłam przy każdym egzaminie na prawo jazdy. Myślę, że swój udział mogą mieć tu również strasznie obfite miesiączki.

Anemia znana jest powszechnie jako "kobieca choroba", bo częściej przytrafia się kobietom niż mężczyznom. Aby się z nią uporać mam wprowadzić w swą dietę brokuły, jeść dużo serów, twarogu, ryb i wątróbki, czyli wszystko to czego nie lubię! :) Dostałam też zalecenie na regularne przyjmowanie Falvitu o czym notorycznie zapominam. 


Może same macie jakieś doświadczenia w tym temacie? Ja słabo się znam, a chętnie poznam opinie doświadczonych osób :) 
Czytaj dalej »

Nowy wygląd bloga * organizacyjnie * zapowiedzi

Osoby, które zaglądały do mnie w ostatnim czasie z pewnością natknęły się na informację o zamkniętym blogu - zaczęłam kombinować z szablonem i chciałam oszczędzić Wam oglądania tego całego chaosu. Zawsze marzył mi się prosty i "czysty" blog, ale jestem zupełnie niedoświadczona w kwestii html itd. Dużo miałam planów, ale wyszło trochę koślawo. Z efektu nie jestem zadowolona :( wymaga jeszcze kilku poprawek, ale to już zrobię nieco później.

Jak wiecie wakacje jakoś zupełnie nie sprzyjały mojemu blogowaniu. Przez lipiec i sierpień (łącznie z dzisiejszym) pojawiło się zaledwie 6 postów. Obiecuję poprawę od września! Mam sporo pomysłów na wpisy, więc postaram się dodawać je 2-3 razy w tygodniu - moim zdaniem za często też niedobrze. Mam już nawet kilka napisanych, które od dłuższego czasu czekają na swoją kolej :)

Postanowiłam, że Świat oczami włosomaniaczki stanie się nieco bardziej "urodowy" i "kosmetyczny", bo moje zainteresowania znacznie poszerzyły się od chwili założenia bloga. Mam nadzieję, że nie obrazicie się jeśli czasem będą tu też posty z życia codziennego :) W lewym górnym rogu możecie zobaczyć małą zapowiedź recenzji encanto (o czym wspomniałam ostatnio tutaj).

Pewnie część z Was wie, że w tym roku czeka mnie matura, więc ostrzegam, że przez następne miesiące zasypię Was moim narzekaniem na pokaźną ilość nauki. Mam jednak nadzieję, że uda mi się pogodzić przygotowania z prowadzeniem bloga :)

Proszę dajcie znać co sądzicie o tej zmianie, wszystkie sugestie co poprawić itp. mile widziane!
Czytaj dalej »

Zapowiedź włosowych zmian + nowości ubraniowe

Pamiętacie jak zastanawiałam się kiedyś nad encanto? Dzięki Pani Alicji reperentującej sklep KOSMETYKI PROFESJONALNE (która spadła mi jak z nieba z tą propozycją!) będę miała szansę wypróbować keratynowe prostowanie na sobie. Naprawdę nie mogę się doczekać testów, bo od dawna chodziło mi to po głowie :)


Paczka przyszła niedawno, więc post powstał na szybko - musiałam się z Wami tym podzielić :)  Często zaglądam w swoje "źródła ruchu" na blogu i wiem, że encanto jest częstym zapytaniem przez które do mnie trafiacie. Zawsze żałowałam, że zaglądając do tamtego posta nie możecie dowiedzieć się nic wartościowego :( Postaram się, więc niebawem jak najwięcej opowiedzieć o tym zabiegu.

***

Do tej pory nie było u mnie "ubraniowych postów", bo w sumie nie mam się czym pochwalić :) Ubrania kupuję zazwyczaj w mojej małej mieścince, gdzie nie mam dostępu do sieciówek. Chciałam Wam dzisiaj pokazać, że nawet na bazarku można znaleźć coś fajnego w przystępnej cenie :)


Takie typowo szkolne zakupy na zbliżającą się jesień: bluza Chicago - 30zł, bluzka z sercem - 20 zł, jeansy 45 zł, czarne rurki - 40zł, 2x sweterek po 24 zł, apaszka - 3 zł. Łącznie niecałe 190 zł za 7 rzeczy, więc całkiem nieźle :)
Czytaj dalej »

Kilka nowości :)

Dość długo mnie nie było, ale powoli wracam do żywych. Ostatnio raczej ograniczam kosmetyczne zakupy, ale trochę nowości się już nazbierało :)


1. Rzadko zdarza mi się używać utrwalaczy do włosów, a już w szczególności takich na bazie alkoholu. Czasem jednak na niepogodę lakier do włosów to mój niezbędnik by uniknąć pokręcenia się grzywki. Tym razem padło na Wellaflex (3).

2. Fa Sport Double Power Sporty Fresh - ślicznie pachnie i kosztował grosze na promocji w Rossmannie :)

3. Zupełnie nie tęsknię za różową wersją, ale postanowiłam przetestować u siebie niebieską Isanę odżywkę nawilżającą do włosów suchych i zniszczonych.

4. Lip Butter NIVEA (Vanilla & Macadamia) - uwielbiam wszelakie balsamy do ust, a ten oczarował mnie swoim zapachem i uroczym opakowaniem. Jedynie do czego mogę się przyczepić to trudne rozprowadzanie.

5. Przyjemnie pachnący antyperspirant w płynie Angel Star NIVEA :)

6. Antybakteryjny kompaktowy Synergen Natur 04, czyli nazywany przez moje koleżanki po prostu pudrem z Rossmanna :) Miałam wiele przygód z tanimi pudrami (np. Wibo), ale zawsze wracam do tego i jestem zadowolona.


Kupiłam też kilka rzeczy do szkoły. Mogą Wam się wydać zbyt dziecinne jak na tegoroczną maturzystkę, ale w końcu to mój ostatni rok, więc co tam :)


- torba New Yorker (59.99zł)
- piórnik bazarek (20zł)
- zeszyty Tesco/Lidl 
Czytaj dalej »
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka