Najnowsze pudełko Shinybox - Let's be a woman!

Co miesiąc staram się nie podglądać na blogach co zawiera najnowsze pudełko, tym razem nie wyszło, bo przypadkowo zobaczyłam na Instagramie. Niespodzianki w tym miesiącu nie było, ale i tak nie mogłam się doczekać wizyty kuriera.


Ciągle mi się marzą kosmetyki kolorowe, nie wiem czemu tak się na to uparłam, ale za każdym razem czekam na jakąś szminkę czy róż (wiem, że takie rzeczy w 2012 i 2013 nie były rzadkością). Na to majowe pudełko widziałam już mnóstwo narzekania i płaczu, ale moim zdaniem nie jest tak źle. Szkoda, że tak mało pełnowymiarowych produktów, ale generalnie większość to takie, które faktycznie mogą przydać się nowoczesnej, zabieganej kobiecie. 

1. ANTYPERSPIRANT MAX PROTECTION - REXONA


Najwięcej narzekań zarówno miesiąc temu jak i teraz budzi obecność Rexony w pudełkach. Może rzeczywiście kłóci się to z koncepcją Shinybox'ów, bo z pewnością nie są to kosmetyki trudno dostępne czy z wyższej półki, ale moim zdaniem zdecydowanie praktyczne. Nie przeszkadza mi, że dołączono właśnie antyperspiranty, bo osobiście bardziej cieszy mnie coś co mogę używać na co dzień niż drogie, a prawie wcale nieprzydatne kosmetyki, ale jednocześnie rozumiem, że możecie czuć się zawiedzione.

2. WODA TOALETOWA - L'OCCITANE


Próbka zawiera jedynie 7,5ml perfum (oryginalny flakon ma 75ml za 230zł). Pachnie dość przyjemnie, ale nie mogę się pozbyć wrażenia, że dominująca w ich wanilia przypomina po prostu olejek do pieczenia. Ogólnie podoba mi się, zapach nie jest duszący, subtelny i nieco kwiatowy przez obecność narcyza, a takie lubię. 


3. BEAUTY BALM - SCHWARZKOPF PROFESSIONAL

Ta tubka (pozostałe również) ma zaledwie 30ml co jeśli chodzi o produkt do włosów jest raczej na minus. Ma nawilżać i chronić włosy. Chyba nigdy nie sięgałam po kosmetyki tej firmy, ale wolę te bardziej naturalne. Nie będę się za wiele rozpisywać, bo działania jeszcze nie znam. Podejrzewam, że dostanie go moja siostra lub mama, jeszcze nie wiem, która bardziej zasłuży :D 

4. SENSUAL HAND CREAM - CLARENA

Strzał w dziesiątkę, bo moje dłonie wołają o pomoc. Producent postawił sobie wysoką poprzeczkę obiecując: redukowanie szorstkości skóry, wspomaganie procesu złuszczania, podnoszenie poziomu nawilżania, łagodzenie podrażnień, regenerację i natłuszczenie. Zobaczymy, na razie plus ode mnie za zapach.

5. SILVER FOOT CREAM - CLARENA

Krem do stóp ze srebrem to nie jest akurat coś o czym marzyłam, ale skoro już jest wypróbuję. Ma regulować nadpotliwość stóp, łagodzić podrażnienia i hamować rozwój drobnoustrojów. Może przyda się podczas wyjazdu nad jezioro, tam akurat stopy po takich kąpielach mogą czuć się kiepsko.



6. PŁYN MICELARNY H2O - DERMEDIC

Płyn micelarny to całkiem dobry pomysł w nawiązaniu do motywu przewodniego pudełka. Taki płyn zawsze się przyda, choć w makijażu jestem totalnie zielona to lubię produkty do demakijażu, które pozbywają się podkładu i eyelinera bez większego problemu, a ten sobie radzi (szybki test zaliczony). Szkoda, że buteleczka taka mała, pełnowymiarowy kosztuje tylko 14zł, a w pudełku znalazła się "połówka" standardowego opakowania. 

7. CREAM - EGYPTIAN MAGIC

Poprzednio dostałam całe pudełeczko kremu, ale jak już Wam pisałam jest daleko, daleko w kolejce do wypróbowania, bo kremów do twarzy mam naprawdę sporo. Zainteresowanych tym sławnym kremem zapraszam do wpisu TUTAJ.

8. LIP BALM - BALMI

Urocze cudeńko, które miałam już okazję używać wcześniej. Ukryte w ciekawej kostce balsamy do ust spisują się naprawdę nieźle, nawilżanie jest porządne, zapachy urzekające, a i wizualnie prezentują się bardzo dobrze. Wersja powyższa to malina, która uderzająco kojarzy się z gumami Mamba :D Ich regularna cena jest dość spora jak na bezbarwną pomadkę (25-30zł), ale moim zdaniem to jak radzi sobie z ustami usprawiedliwia koszty. Mój post o wszystkich dostępnych wersjach możecie znaleźć TUTAJ.

Wszystko wypada średnio, pudełko ratuje ewidentnie BALMI, ale nie jestem jakoś szczególnie rozczarowana. Produkty dość praktyczne zwłaszcza antyperspirant, krem do rąk, płyn do demakijażu czy perfumy. Na pewno nie będą długo i bezużytecznie leżeć w komodzie. 

A jak Wasze wrażenia? ;)

21 komentarzy :

  1. Bardzo ładna szata graficzna. Pudełko średnie. Jedyne co by mnie ucieszyło to Balmi i micel no i może kremy Clarena, ale nic mi tyłka nie urywa ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie pudełko jest mocnym średniakiem . I fakt możnaby się z Tobą zgodzić, lepiej praktyczny antypot niż niepraktyczne drogie kosmetyki, ale zamysł pudełka jest inny.. a Rexona ? no przepraszam jeszcze na rexone to mnie stać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pudełko takie sobie,czasami trafiaja się o wiele lepsze,ja wolę nie kupować kota w worku:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie zawartość tego pudełka jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Balmi zazdroszczę- kusi mnie już od dawna!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetna zawartość pudełka
    jeśli możesz wpadnij do mnie i poklikaj w baner sheinside
    http://darka-blogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo spodobało mi się to pudełko :) też dostałam balmi, jednak w wersji truskawkowej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. do mnie jakoś te pudełka nie przemawiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bez porywów, ale chyba też najgorzej nie jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. efektu wow nie ma jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam ten krem do stóp i musze powiedzieć że był super! stopy mięciutkie od pierwszego użycia, ładny zapach, szybko się wchłaniał, no super!

    OdpowiedzUsuń
  12. super rzeczy dostałaś :)
    pozdrawiam:*
    paullista.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. mi pudełko przypadło do gustu i spodoba się zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zapraszam do mnie http://sandrainvogue.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Szata graficzna super, ale od kiedy zaczęli tworzyć ładne grafiki, zawartość robi się coraz gorsza. Białe pudełka były mniej atrakcyjne z zewnątrz za to lepsze w środku, co potwierdza powiedzenie "Nie oceniaj książki po okładce". Maj lepiej wypada niż kwiecień dzięki Clarenie, natomiast dawanie Rexony drugi raz plus drugi raz tego samego rodzaju produktu w dodatku po takiej krytyce jest śmianiem się klientkom w twarz. Ja zrezygnowałam z kupowania boxów choć bardzo lubiłam ich testowanie. Nie wiem czy kupię czerwcowe, zastanawiam się bo majowego nie kupiłam i się cieszę. Przy okazji zapraszam na konkurs na mojego bloga, zestawy naturalnych, ekskluzywnych kosmetyków od Phenome do wygrania ;] Wspomniałaś, że lubisz naturalne maski do włosów, a jedną z nagród jest właśnie maska-peeling, więc może Cię zaciekawi ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajna zawartość, wszystko jest dla mnie nowością i mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie, też kręci mnie kolorówka, więc gdyby w boxach było jej więcej, pewnie bym się skusiła na którąś opcję, różnych smarowidełek mam pod dostatkiem i niekoniecznie chcę być uszczęśliwiana czymś niekoniecznie dobranym do mojej skóry
    muszę jednak przyznać, że to pudełko wcale niezłe :)

    OdpowiedzUsuń
  18. ciekawe kosmetyki aczkolwiek, ja juz dawno zrezygnowałam z tych pudełek. Nie wiem może "na tamte czasy" nie były zadowalające:P

    OdpowiedzUsuń
  19. takie pudełko zdecydowanie mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka