Dobry, ale bardzo silny środek na wypryski - ATREDERM


Moja buteleczka Atredermu właśnie dobija dna, więc postanowiłam podzielić się z Wami moją opinią. Tak jak w tytule - jest to preparat bardzo silny (dlatego też wydawany jest wyłącznie na receptę), ale za to bardzo przynajmniej u mnie skuteczny. Należy szczególnie uważać na ten płyn, dawkować rozsądnie i z umiarem, a wtedy szybko można pozbyć się przykrych niespodzianek, wyprysków czy zaskórników.

Jakiś czas temu zapisałam się do dermatologa by powalczyć z moim paskudnym problemem (na łopatkach i górnej części pleców) i poza antybiotykiem otrzymałam także Atrederm. Lekarz polecił mi używać go co 2-3 dni na tamte miejsca, ale ja (głupota) postanowiłam potraktować nim twarz by pozbyć kilku niedoskonałości. Byłam na tyle bezmyślna, że przetarłam nim całą twarz i to dwa dni pod rząd. Efekt? Skóra schodziła mi płatami przez tydzień, piekła, bolała... horror

Po tych złych doświadczeniach na długo dałam sobie spokój ze stosowaniem go na twarz, ale niedawno postanowiłam spróbować nieco inaczej. Kiedy wieczorem widzę jakiegoś paskudnika za pomocą patyczka do uszu nakładam punktowo płyn i rano przeważnie nie ma po nim śladu. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś tak szybkiego i skutecznego. Wszelkie pasty cynkowe i inne powszechnie znane specyfiki może coś tam pomagały, ale nie tak sprawnie. 

Fakt faktem, trzeba pofatygować się do lekarza (ja planuje tym razem poprosić lekarza rodzinnego o kolejną receptę, mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu, bo kolejki do dermatologów są u mnie straszne), cena za 60ml to 30zł, a powinno się go używać jedynie miesiąc po pierwszym otwarciu. Myślę, że warto jeśli ktoś boryka się z większą ilością wyprysków, bo działa naprawdę dobrze.

Poza świetnym działaniem niestety ma szereg tych niepożądanych, gdybym przeczytała ulotkę od razu pewnie uniknęłabym tego początkowego poparzenia. 

Macie coś bardzo skutecznego na wypryski? 

23 komentarze :

  1. ja widzę długoterminową poprawę po kwasie migdałowym, chociaż ostatnio nie daje rady, moja skóra źle reaguje na zmianę wody podczas wyjazdów:(

    OdpowiedzUsuń
  2. O, ciekawe, nigdy o tym specyfiku nie słyszałem a próbowałem na "trądzik" wielu, wielu rzeczy, bezskutecznie. Nie mam jakiegoś wielkiego problemu z nim, jednak wiadomo, jakieś tam niespodzianki się pojawiają, na pewno skorzystam z tego specyfiku i również poproszę o receptę lekarza rodzinnego. Dobrze, że mnie ostrzegłaś aby nie za często i jedynie na miejsca występowania problemów. Dziękuję, bo od dłuższego czasu szukam czegoś co pomoże;)
    http://chmiiellu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie byłby chyba zbyt ostry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ech, szkoda że nie wiedziałam o nim w czasach gdy miałam spore problemy z krostkami na twarzy... ale nazwę warto zapamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dla mnie na pojawiające się niespodzianki w ,,te dni'' punktowo nakładam spirytus z bursztynami, który zrobiła moja babcia.
    Nie ma lepszego sposobu na wypryski jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już od dawna myślałam o wypróbowaniu go, ale na razie mam w planach wyjazd, więc nie chcę narażać wrażliwej skóry na nadmierne słońce ;) Ale po powrocie chętnie wypróbuję.
    A na wypryski lubię krem na niedoskonałości z Iwostinu, fajnie wszystko zalecza, wyrównuje koloryt. Może nie niszczy pryszcza w jedną noc, ale dzięki niemu wszystko wygląda zdecydowanie lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. a na mnie ten płyn w ogóle nie działa.. ani na plus ani na minus. dosłownie jakbym się wodą smarowała :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaciekawiłaś mnie tym płynem. Chyba podpytam o niego znajomą farmaceutkę.Ja stosowałam Afronis ale jest na spirytusie więc dla skóry trądzikowej odpada bo strasznie wysusza.

    OdpowiedzUsuń
  9. używałam stężenia 0,05% na twarz co trzeci dzień i tak było optymalnie, ale nim do tego doszłam pare razy też przesadziłam. warto zajrzeć do Ziemoliny na bloga (http://kosmostolog.blogspot.com/) poruszyła bardzo wiele kwestii związanych z tym produktem i myślę, że to obowiązkowa lektura nim chce się wypróbować atrederm ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Polecam blog: http://www.italianablog.pl/ w którym autorka dużo pisze o tym produkcie i jego stosowaniu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o tym produkcie dużo, ale nigdy nie stosowałam, gdyż nie mam takiego problemu. Każdy produkt ma jakieś działania niepożądane... niestety.

    Pozdrawiam,
    rzetelne-recenzje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja zawsze stosuję sudocrem i mi pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie znalazłam skutecznego preparatu na wypryski, jak już się pojawi ciężko się go pozbyć. Dobry jest krem Himalay'a, dzięki niemu wyskakuje mi mniej "niespodzianek" niż dotychczas;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie też jest bardzo ciężko dostać się do dermatologa. Aktualnie nie miewam problemów z wypryskami. Przydałoby mi się za to coś na zwężenie i oczyszczenie porów.

    OdpowiedzUsuń
  15. wow skoro tak dobrze dziala a punktowe pryszcze to moze sie wybiore. Wiadomo, ze kazdemu sluzy co innego, ale poczytam na ten temat wiecej i sie dowiem. Bo nigdy nie slyszalam o takim produkcie. Dziekuje Ci za ten wpis i za uswiadomienie mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam żel duac, ale on nie jest aż tak skuteczny jak twój preparat ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow to niezły z niego gagatek .

    OdpowiedzUsuń
  18. Atrederm to nie jest żaden płyn do stosowania na pojedyncze niedoskonałości, które wyskakują przed okresem, a bardzo silny LEK przeciwtrądzikowy, którego użytkowanie wiąże się z odpowiednią pielęgnacją post - retinoidową, a także silną ochroną przeciwsłoneczną. Retinoidów nie należy stosować nie mając naprawdę uzasadnionych problemów ze skórą.

    OdpowiedzUsuń
  19. problem wyprysków raczej mnie nie dotyczy, ale o tym preparacie słyszałam już wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rety, przerażająca ta wzmianka o skórze odchodzącej płatami... Ten preparat byłby dobry dla mnie, ale odkąd zmieniłam pielęgnację i unikam parafiny na twarzy, wypryski mam raczej punktowo, maksymalnie dwa albo trzy. Za Chiny nie dałabym więc rady zużyć 60ml w miesiąc... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Atrederm jest silny jednak można sobie z nim poradzić, ja miałam wersję silniejszą i nie miałam problemów z poparzeniami, na początek na pewno trzeba unikać aplikacji 2 dni pod rząd, jednak latem generalnie lepiej sobie odpuścić Atre bo grozi powstawaniem przebarwień posłonecznych, ja Tobie polecam Acne Derm z kwasem azelainowym :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka