Idealnie gładka twarz, czyli początki z Annabelle Minerals


Na wstępie powiem Wam, że moja przygoda z minerałami rozpoczęła się niedawno, marzyły mi się długi czas, ale jak może wiecie średnio lubię zakupy przez internet. Trochę byłam też sceptycznie nastawiona do sypkiej formy, bałam się, że nie będą się trzymać twarzy czy nierównomiernie osypywać. Moje obawy były jednak niesłuszne, polubiłam je od pierwszego pomalowania! :)

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, wiem, że nie oddają wszystkiego tak jak trzeba, ale takie już uroki mojego aparatu.

KOREKTOR


Korektor to produkt, który używam raczej sporadycznie. Kiedyś miałam większe problemy z przebarwieniami czy wypryskami, teraz na szczęście się to unormowało i mogę sięgać po korektor dużo rzadziej. Annabelle Minerals ma w swojej ofercie trzy kolory: light, medium i dark, ja po dłuższym namyśle postawiłam na średni odcień, bo pierwszy wydawał mi się strasznie blady. Muszę przyznać, że bardzo ładnie kryje, radzi sobie z cieniami pod oczami, niedoskonałościami itp. Mógłby jednak być nieco jaśniejszy, ale latem moja twarz jest delikatnie ciemniejsza i teraz nadaje się doskonale.

Cena za 4 gramy produktu to 30 zł. Sądzę, że nie jest to dużo zważywszy na to na ile wystarczy. 

PODKŁADY


Annabelle posiada trzy kategorie podkładów: kryjące, matujące, a także rozświetlające. Jak dla mnie najlepsze są dwie pierwsze opcje, z reguły staram się omijać rozświetlaczy, tak już mam.

Niestety nie mogę Wam pokazać jak wyglądają na skórze [EDIT. zdjęcie na samym dole], bo za nic nie mogłam tego uchwycić. Pokrótce napiszę jednak jak się spisują i który kolor jest dla mnie na dzień dzisiejszy najlepszy. Pamiętajcie, że jestem bledziochem i sięgnęłam oczywiście po te najjaśniejsze.

BEIGE FAIREST -  idealny teraz na lato, gdy moja twarz jest delikatnie opalona (choć wychodzę na dwór na góra kilka minut dziennie, źle znoszę upały). Odcień pasuje mi, ale to jeszcze nie do końca to.  / wersja kryjąca

BEIGE FAIR - jak dla mnie za różowy. Nie rzuca się to w oczy, ale nie jest to odcień dla mnie. Z wszystkich trzech kolor wydaje się być najbardziej intensywny. / wersja kryjąca

NATURAL FAIREST - to jest właśnie chyba ten odcień! Próbowałam, myślałam, oglądałam się z każdej strony i tak, jeśli zdecyduję się na kupno całego opakowania to będzie właśnie ten kolor. Czuje się w nim świetnie :) / wersja matująca

Jak dla mnie wszystkie mają niemal identyczne działanie, ładnie kryją, wtapiają się w skórę, nie ma efektu maski. Trochę ciężko mi się odnieść do trwałości. Wiem, że wyobrażałam sobie zbyt wiele, ale nieco się rozczarowałam, gdyż po paru godzinach czasem ''wyłażą'' na wierzch jakieś plamki lub skóra zaczyna się świecić.

Uważam, że są bardzo wydajne, naprawdę wydaje się, że taka próbka to nic, a jednak wystarcza na strasznie długo. Tak jak wspomniałam na początku podkłady nie osypują się, dobrze się trzymają twarzy. Jestem zadowolona :)

Jeśli zdecydujecie się kupić polecam najpierw zamówić kilka próbek, bo choć są do siebie bardzo podobne to jednak warto dopasować pod siebie kolor. U mnie stanęło na Natural Fairest, chociaż reszta również wygląda ładnie i sprawia, że twarz staje się promienna, wygładzona i przede wszystkim wyglądająca dużo naturalniej niż po podkładach w płynie. 

Niedługo pokażę Wam jakie cienie i róż wybrałam dla siebie spośród dostępnych na Annabelle Minerals.

Na koniec macie jednak jeszcze moje dzisiejsze zdjęcie - jestem tu leciutko pomalowana Beige Fairest. Filtr zepsuł kolor, ale widać jak ładnie zniknęły plamki i wszystko się wyrównało  :)


Stosujecie mineralne podkłady? :)

20 komentarzy :

  1. Bardzo lubię podkłady mineralne szczególnie latem. Są lekkie, ładnie wyrównują koloryt skóry i z bazą pod podkład trzymają się cały dzień nawet w największe upały. Z Annabelle Minerals jeszcze nic nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie używałam podkładów mineralnych, ale mam wielką ochotę i myślę, że kiedyś w końcu spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie uzywalam ale wydaja sie byc kuszace;]

    http://nattalja.blogspot.com/2014/07/kopertowe.html zapraqszam;]

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie niedawno zastanawiałam się nad kupnem podkładu mineralnego. Przydałaby mi się jakaś odmiana :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo lubię produkty mineralne, jednak z tą firmą spotykam się pierwszy raz. Najbardziej zaciekawił mnie ten korektor, bo z moim sińcami pod oczami żaden korektor nie daje rady :(

    OdpowiedzUsuń
  6. już czytam któryś wpis na temat tych kosmetyków i chyba będę musiała sama się na nie skusić i spróbować na swojej skórze :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam dwa dni przyjemność być pomalowana przez konsultantkę Mary Kay, właśnie mineralnymi podkładami, różem i lekkim brązerem i się po prostu zakochałam! Mineralne kosmetyki są teraz u mnie nr. 1 :) Skuszę się pewnie na Anabell bo na zestaw Mary Kay na razie mnie nie stać.

    OdpowiedzUsuń
  8. obserwuję i zapraszam do siebie http://maniacbeauty.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  9. MIałam kiedyś cały zestaw takich kosmetyków , ale jakoś chyba wolę sie posmarować podkładem niz tylko przypudrować czymś sypkim...czegoś mi brakuje...
    ale efekt jest naprawde dobry. Przed zakupem nie spodziewalam sie że aż tak dobre krycie mozna nimi uzyskac

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze minerałów na buzi, ale na pewno się kiedyś zdecyduję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. zaciekawiłaś mnie tymi produktami ;)
    http://claudiaa11225.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie mogę się przekonać do ich sypkiej formy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. skusze się na pewno w przyszłości na róż, a podkłady podobno mają bardzo kiepską trwałość w strefie T, więc nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie stosuje jeszcze minerałów, wiem, ze po nie kiedyś sięgnę, ale nie jestem jeszcze na to gotowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam na nie chęć już od jakiegoś czasu, ale najpierw muszę się obkupić w pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Parę miesięcy temu dałam się przekonać koleżance będącej fanką Annabellek. Idealnie dobrałam kolor od razu - też Natural Fairest - i teraz nie wyobrażam już sobie wrócić do fluidu!

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeszcze nie dopasowałam sobie koloru niestety tak jak powinno być. Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeszcze nigdy nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszałam , że te produkty są dobre. Korektor wydaje się fajny, zwłaszcza , że mam duże cienie pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używałam Bare Minerals wersję Original, ale moja skóra preferuje płynne, mega rzadkie konsystencje :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka