Bye, bye JULY


Ostatnio postanowiłam publikować po każdym miesiącu taki misz-maszowy post - trochę o przeczytanych książkach, obejrzanych filmach i po prostu o tym co ciekawego wydarzyło się przez ostatnie tygodnie. Nie wiem na ile spodoba Wam się ten pomysł, ale proszę Was o szczerą opinię w komentarzu poniżej - w końcu to co się tutaj pojawia powinno podobać się nie tylko mi, ale i Wam :)


Zdjęcia miesiąca możecie obejrzeć TUTAJ.


WYDARZENIA:

* Oddałam krew - wspomniałam o tym w fotomixie - był to mój drugi raz i wyjątkowo źle to przeszłam. Czułam się fatalnie w trakcie i przez jakieś kolejne 2 dni po. Mimo wszystko cieszę się, że mogłam zrobić dobry uczynek i pomóc komuś w potrzebie.

* Zapisałam się na studia - stanęło na ekonomii, bo w sumie po 4 latach w technikum o tym profilu stwierdziłam, że uczenie się takich rzeczy jest w porządku. Myślę jeszcze nad zmianą uczelni (brawo za refleks), ale jeszcze nie wiem jak to wyjdzie.

* Zrobiłam spis wszystkich moich kosmetyków pielęgnacyjnych - jestem poważnie załamana wynikiem - mam łącznie 117 produktów (typu odżywki, balsamy, płyny do kąpieli, itd) mające ponad 15 litrów!! Pora to wreszcie zużyć.

* Upasłam się - siedzenie w domu, a tym samym mało ruchu, a częste podjadanie sprawiło, że naprawdę sporo przybrałam na wadze. Kto przyjmie 3-5kg? Oddam za darmo :)


OBEJRZANE FILMY:


Od jakiegoś czasu zdecydowanie mało oglądam - co prawda korzystając z komputera często coś tam leci w tle, ale zazwyczaj są to widziane milion razy seriale na ATM. W lipcu jednak zobaczyłam:

* Szkołę uczuć, czyli ekranizację Jesiennej miłości Sparksa. Mam wrażenie, że wszyscy wokół już widzieli wieki temu, ja jednak miałam to szczęście zacząć od książki. Cóż mogę powiedzieć - płakałam jak dóbr!

* Her - podobno to film dla dojrzałych, inteligentnych ludzi - wychodzi na to, że jestem głupiutką nastolatką, bo pomimo szczerych chęci nie mogłam go zmęczyć i w połowie wyłączyłam. Szanuję wszystkie pozytywne reakcje odbiorców, ale mi się zwyczajnie nie podobał.

* American Horror Story - właściwie serial, ale za to ile zeżarł mi nerwów postanowiłam go tu wcisnąć. Nie wiem czy wiecie, ale ja nie znoszę wszystkich horrorów, boję się ich panicznie! Siostra bardzo chciała zacząć jakąś nową serię, coś na czas przerwy w Vampire Diaries i padło na to. Chryste, niby nie ma tam, aż tak strasznych scen, ale po nocach śnił mi się Thaddeus i inne paskudne rzeczy.

* Panic House - zachciało mi się kina 7D, film trwał 3 minuty przez, które niemal cały czas płynęły mi łzy i powtarzałam ciągle ''niech to się wreszcie skończy!''. Czy mówiłam już, że nie lubię horrorów? :D


PRZECZYTANE KSIĄŻKI:


Naprawdę poszalałam, bo wychodzi na to, że przeczytałam 10 powieści co daje coś około 2800 stron. Jak widzicie w moim przypadku kupowanie raczej mijałoby się z celem, bo bardzo szybko bym zbankrutowała. Za to całym sercem dziękuję za istnienie bibliotek - raj na ziemi  :) 

* List w butelce (Nicholas Sparks) - nie chcę spoilerować, ale trochę zaczynają mnie męczyć ponure zakończenia tego autora. O ile w niektórych książkach Sparksa taki, a nie inny finał rozumiem tu byłam mocno rozczarowana. Chociaż uwielbiam jego książki, zamiast cieszyć się fabułą, każdą czytam teraz z myślą ''kto tym razem umrze?''.

* Od pierwszego wejrzenia (Nicholas Sparks) - bardzo dobrze mi się czytało, chociaż akcja przez większość książki była nieco monotonna to przypadła mi do gustu.

* Opowieść miłosna (Erich Segal) - nie znałam wcześniej tej historii i choć muszę przyznać była bardzo udana to sposób w jaki autor ją przedstawił niezbyt mi się podobał. Mam wrażenie, że za mało tam było emocji, wszystko jakoś tak skrótowo opisane, a szkoda. 

* Zagubiony w czasie i Spirala czasu (Nora Roberts) - dwie części takich nowoczesnych Harlequinów początkowo niezbyt mnie kusiły (moja ulubiona bibliotekarka tak polecała, że głupio mi było odmówić). Ostatecznie strasznie mnie porwały, wciągnęły i nie chciały wypuścić choć nie jest to jakoś specjalnie ambitna literatura.

* Zaklęta (Michalina Olszańska) - właściwie to chyba książka z czerwca, ale jest właśnie 3 nad ranem i nie chce mi się zmieniać zdjęcia :D historia niby ciekawa, ale autorka przesadziła z ilością opisów przyrody itp. przez stała się nieco nudna i ciężka do przebrnięcia.

* Plotkara cz.5 (Cecily von Ziegesar) - chciałam przeczytać całą serię do końca (rozpoczęłam gdzieś w gimnazjum) zanim zabiorę się za serial. Bardzo topornie mi idzie - chyba jestem już za stara na takie klimaty.

* Uratuj mnie (Jennifer Echols) - to raczej pozycja dla nastolatek, ale strasznie mi się spodobała. Chociaż większość osób na lubimy czytać była stanowczo na nie, ja bardzo wciągnęłam się w powieść i przeczytałam w jedną noc.

* Kleptomanka (Jenny Pollack) - moim zdaniem ciekawa historia przez którą z łatwością przebrnęłam.

* Farciara (Dorota Wachnicka) - staram się czytać polskie powieści, ale rzadko mi się to udaje. Ta była jednym z całkiem niezłych romansów, ale czytając czuć nieco niewielkie doświadczenie autorki.


Uf, dobrnęłam do końca chociaż wyszedł z tego straszny poemat. Starałam się jak mogłam pisać krótko i zwięźle, ale wyszło jak wyszło :)

ŹRÓDŁA OBRAZKÓW: pierwszy / sceny z filmów / okładki.

32 komentarze :

  1. 'Szkołę uczuć' oglądałam dziesiątki razy i ciągle się zachwycam :)) Dobry pomysł na tą listę produktów, chyba i ja coś takiego stworzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry pomysł na post :)
    Ja zdecydowanie muszę więcej czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na serię, zawsze można znaleźć coś czego się nie oglądało\ czytało ;)
    A 'Szkołę uczuć' wielbie, cudowny film ( też obejrzałam go całego pierwszy raz w te wakacje).

    OdpowiedzUsuń
  4. ja lubię tego typu posty ;)
    a jeśli chodzi o Sparksa... on w prawie każdej książce kogoś uśmierca (albo zaczyna książkę od śmierci :P). Mimo to bardzo lubię czytać jego książki i często przy nich płaczę ;P ostatnio czytałam Anioła Stróża i Na zakręcie. Bardzo mi się podobał Anioł Stróż, mimo że były tam elementy thrillera (których nie czytam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie tych dwóch jeszcze nie miałam, ale jak tylko pojawią się w bibliotece na pewno będą moje :)

      Usuń
  5. Haha też się upasłam :D Widzę, że dużo fajnych książek przeczytałaś ^^ Na Twoje filmy zresztą też mam chęć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łączę się w bólu, musimy teraz to zrzucić :D

      Usuń
  6. Post bardzo fajny:) Ale masz dużo tych kosmetyków, bierz się za używanie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama co jakiś czas zastanawiam się nad oddawaniem krwi... Może w końcu się wybiorę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, że u Ciebie lepiej pójdzie :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Ooo tak, też ją już zdążyłam polubić :)

      Usuń
  9. Gratuluję ilości przeczytanych książek :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam tak samo jak Ty, horrorów się boję jak diabli ! Ale American Horror Story wszystkie częście wciągnęłam ! I też niektóre paskudstwa śniły mi się po nocach ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O cieszę się, że jest ktoś kto ma podobnie, większość znanych mi osób mówi, że horrory są super i jak mogę się ich bać :D

      Usuń
  11. witaj w klubie, też tu i tam mi przybyło, teraz latam po lesie, ale kilogramy trzymają się dzielnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tak samo, łatwo przyszły, ale pozbycie się ich źle mi idzie :)

      Usuń
  12. Gratuluję oddania krwi ;) Sama chciałabym oddać, ale bardzo bym się bała ( chodź i tak jeszcze mam rok :D ) . Szkołę uczuć oglądałam wiele razy i bardzo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Da się ogólnie przeżyć, ja jestem baaardzo strachliwa i w sumie dałam radę. Nie boli raczej, ale na mnie sam widok krwi działa strasznie :D

      Usuń
  13. Uwielbiam książki Nory Roberts, a "Szkołę uczuć" to po prostu kocham ♥♥♥ Oglądałam ze sto razy i chyba wszystkie kwestie znam na pamięć :) Polecam również stary film "Pamiętnik" jeśli lubisz ryczeć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, lubię wzruszające filmy i ''Pamiętnik'' mam ochotę obejrzeć już od wieków :)

      Usuń
  14. Gratuluję oddania krwi :) Też ostatnio chciałam oddać, ale miałam za mało żelaza, czy tam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też jakiś czas miałam słabe wyniki i nie mogłam oddawać :)

      Usuń
  15. hheheh ja też sie upasłam trocszke nie martw się;D
    ah ta szkoła uczuć tyle razy już oglądałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja się właśnie wzięłam za intensywne czytanie książek ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie czytam zanim się zaczną studia i praca, muszę się naczytać na zapas póki mam czas :D

      Usuń
  17. ja po oddaniu krwi też nie czułam się specjalnie, ale jak pomyślałam sobie, że zrobiłam coś dobrego dla innych to mogę te kilka dni przecierpieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba czytam tyle książek co ty ;) choć pracuje to kocham czytać i oglądać filmy. Nie martw się film "her" był do bani. tez nie wytrwała do końca ale mąż opowiedział mi koniec - nic nie straciłaś wierz mi;)
    J.

    OdpowiedzUsuń
  19. kocha american horror story!!!!
    buziaki

    www.villemo20.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka