Wieczory z YC: na poprawę nastroju


Już jakiś czas minął od ostatniego postu z Yankee Candle. Generalnie spowodowane jest to tym, że większość minionych tygodni spędziłam z dala swojego pokoju (za gorąco), a zatem nie było jakoś specjalnie dużo czasu na poznawanie nowych zapachów. Ostatnio męczy mnie też ciągły zły humor, siedzę całymi dniami w nierozciągniętej piżamie, utargana i generalnie zła na wszystko i wszystkich. Na taki czas sprawdzają się dla mnie dwa woski - nienachalne, średnio intensywne, powiedziałabym nawet, że w pewnym stopniu relaksujące.



MOONLIT OCEAN - z tego co zauważyłam ten wosk zdążył złapać całkiem sporo negatywnych opinii, a mnie się akurat podoba. Tarta wg producenta zawiera w sobie przede wszystkim zapach kokosa, trawy morskiej i kwiatu pomarańczy, a ogólny zamysł to ukazanie nam aromatu urlopu w ciepłym miejscu, wakacyjnej przygody i egzotycznego wypoczynku. Pachnie dosyć mocno, ale jak dla mnie nie jest to mega intensywność, w moim sporym pokoju czuć go dobrze, ale nieprzesadnie. Jest świeży, lekko roślinny, kokos praktycznie nie wyczuwalny. Sprawdza się naprawdę super, gdy mam ochotę na coś rześkiego i chłodnego, nieco męskiego, nie wyczuwam tam ani odrobiny słodyczy.


VANILLA HONEY - z wanilią jest u mnie różnie - są dni w które mogłabym cała się wysmarować tym zapachem, a są i takie, gdy robi mi się od niego wręcz niedobrze. Obawiałam się nieco tej ''słodkiej wanilii', bo sądziłam, że będzie to, aż przesadzone. Po odpaleniu okazuje się jednak, że i wanilia i miód jakoś uciekają, roztopiony wosk pachnie lekko, słodkawo (ale w granicach rozsądku) i przyjemnie. Niestety czuć go dość słabo, siedząc przy kominku faktycznie efekt jest całkiem dobry, ale szybko słabnie i gubi się w pokoju. Ogólnie jest w porządku, ale nie porywa. W tym zestawieniu moim faworytem jest moonlit ocean.

Woski są dostępne na Goodies, a jeśli zdecydujecie się zamówić, możecie skorzystać z kodu rabatowego -10% (na nieprzecenione produkty) wpisując MINTHAIRR.

CHWALCIE SIĘ CZY MACIE W SWOICH ZBIORACH 
POWYŻSZE WOSKI :)

20 komentarzy :

  1. bardzo lubię woski i świece, przy okazji muszę poznać te zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie ostatnio na zmianę goszczą Orange Splash i Vanilla Satin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tu gdzie mieszkam obecnie jest sklep stacjonary z YC i kiedy pierwszy raz do niego weszlam, doznalam oczoplasu. Wybralam tylko jeden wosk na probe i byl to BLACK COCNUT. Jeszcze go nie zapalilam, ale juz siedzi 2 miesiace w polce i pachnie niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Latem, u mnie, woski nie istnieją - odpalam je zazwyczaj w jesienne lub zimowe wieczory. Uwielbiam słodkie lecz nieduszące zapachy, więc nie wiem czy zdecydowałabym się na któryś z powyższych. Miałam trzy woski i ulubieńcem trio jest Pink Sand :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mam, sporadycznie zapalam świece itp. bo nie mam mnie w domu.

    OdpowiedzUsuń
  6. rowniez jestem fanka :)
    zapraszamy w wolnej chwili :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie jestem fanką tego typu rzeczy, ale może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojj ja woski i zpaszki i świece zostawiam na jesień i zimę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na tego pierwszego mam ochotę. Lubię świeże zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja już dawno nie kupowałam żadnych wosków... pewnie na jesień się zdecyduje, szczególnie, że mam blisko stacjonarny sklep :) pewnie się skuszę na ten pierwszy zapach, bo lubię takie "męskie" zapachy, ale wanilię też uwielbiam...

    OdpowiedzUsuń
  11. nie miałam jeszcze żadnego z tych popularnych wosków bo nie mam kominka :( i też nie jestem jakąś fanką świeczek ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam swieczki o zapachu wanilii :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam ich i pewnie tego waniliowego bym sama nie wybrała bo miód z wanilią wydaje się przesłodzonym połączeniem. Ale skoro nie jest intensywny to może nie byłby taki zły :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mmmm oba zapaszki chyba by mi się podobały :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja latem zupełnie odpuściłam YC, nie palę, nie recenzuję... pewnie naturalnie do nich powrócę w okolicach września ;) a z tych które opisujesz to myślę, że Moonlit by mi przypadał do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja to woski lubię jesienią najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. wosku YC nie mam żadnego,ale jesienną porą mam zamiar to bardzo zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Yankee, ale polecam też WoodWick i Colonial Candle.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka