Sekrety Prowansji LAWENDA I RÓŻA - hit czy kit?


Niedawno dodałam post o 3 najlepszych odżywkach Garniera, a dzisiaj napiszę trochę o takiej, która zdecydowanie do tej trójki nie należy. Lawendową wersję kupiłam dawno temu, skusiła mnie zapachem, a także tym jak bardzo lubię serię Ultra DOUX. Czy również została moim ulubieńcem?


Regularna cena w Rossmannie:
7.99 zł za 200 ml.

Sama nie wiem od czego zacząć, szczerze nie lubię opisywać kosmetyków, które się nie sprawdzają, a ten ma niemal same wady. Z zalet na pewno zapach - delikatny, lawendowy, moim zdaniem piękny, ale z drugiej strony wiem, że większość może nazwać go babcinym. Szata graficzna opakowania bardzo ładna, miło popatrzeć, ale na tym koniec... Konsystencja za rzadka, leje się, ucieka z rąk i ciężko rozprowadzić odżywkę na włosy. Działanie raczej żadne, nie nawilża, a powoduje wręcz szorstkość. Nie ma po niej mięciutkich i sprężystych włosów co lubię czuć, a takie lekkie siano. Na pewno nie są też wygładzone co obiecuje producent, nie leżą porządnie. Co do rozczesywania to nie wiem czy pomaga, mam wrażenie, że również słabo, ale na pewno lepiej niż nic nie użyć.

Dla zainteresowanych skład:


Podsumowując NIE POLECAM zakupu i sama też na pewno nie skuszę się ponownie. Dla mnie to wręcz bubel choć ogólnie odżywki Garniera uważam za jedne z lepszych.

Macie, używacie? Jakie jest Wasze zdanie?


PS. Dzisiaj na drugim blogu dodałam również post - tym razem mój pierwszy przepis na bardzo łatwe i tanie ciasteczka maślane - dostępny jest TUTAJ. Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniecie :)

37 komentarzy :

  1. Ja z Garniera lubię tą z avokado, bardzo dobrze się u mnie sprawdza :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze póki co nie miałam żadnej odżywki z Garniera...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja Garniera do włosów nie lubię i nie sięgam po te produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. kiedyś pisałam o tej odżywce, niestety też w negatywny sposób, gdyż w ogóle się nie sprawdziła :c Garnier naprawdę się nią nie popisał, oprócz pięknej nuty zapachowej, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. nie miałam nic tej firmy jeszcze

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że się nie sprawdziła. Ja z Garniera uwielbiam wersję z awokado i masłem karite oraz damage repair, reszty nie stosowałam, ale do tych mnie nie ciągnie :) Teraz czaję się na żółtą, olejową wersję i taką w brązowym opakowaniu, która w Polsce chyba nie jest dostępna...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyglądałam się tej linii ale nie skusiłam się na żadną odżywkę z tej serii. Po twojej recenzji tylko się w tym utwierdzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam i odżywkę i szampon - do szamponu nie mam zastrzeżeń, ale odżywką faktycznie rzadka i raczej średnio się u mnie sprawdzała. Chyba nie mam szczęścia do tej linii ultra doux 😯

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam, używam i... bardzo lubię. Ja właśnie mam mięciutkie i miłe włosy po niej. Inne garniery stosuję czasami do mycia skalpu i też się sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedyś już prawie ta odżywka była moja. Całe szczęście, że coś mnie tknęło i wybrałam sprawdzoną wersję z awokado :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z tej serii odżywki jakoś mi nie podchodzą :) miałam kilka i były nijakie

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie też skusiła zapaszkiem i tą cudowną szatą graficzną... Ma zaletę, bardzo naciąganą - nie obciąża, a wręcz dodaje objętości u nasady [pomijam, że jest to efekt szopy ;)]

    OdpowiedzUsuń
  13. buuuu...bubelek :-) dobrze wiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  14. wydaje sie fajna =^o^=
    http://klaudiaandmylife.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  15. Szkoda, że się nie sprawdziła :( Na pewno jej nie kupię.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam tę odżywkę w zeszłym roku i uważam, że jest naprawdę marna. Nie robiła nic i równie dobrze mogłam nie użyć jej wcale, efekt byłby mniej więcej ten sam...

    OdpowiedzUsuń
  17. Kupiłam zachęcona wyglądem i lawendą, która uwielbiam. Niestety totalna klapa... zapach masakra, działania na plus także nie zauważyłam.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie miałam jej jeszcze, choć ma łądne opakowanie

    OdpowiedzUsuń
  19. Zastanawiam się nad jakąś odżywką z Garnier, ale tą może będę omijać :D :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Będę ją omijać :) Szkoda, że się nie sprawdziła.

    OdpowiedzUsuń
  21. mnie nie przypadla do gustu niestety!
    http://zielonoma.blogspot.it/2015/02/midi.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie używałam go.Dobrze wiedzieć jak działa i czego się można spodziewać;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Spośród wszystkich odżywek z serii Ultra DOUX u mnie sprawdziła się tylko ta z awokado. I to tylko na okres zimowy. Reszta jest straszna.

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam wersję pomarańczową - chyba z jakąś brzoskwinią (?) - była baaaardzo lekka i ślicznie pachniała. Sprawdzała się w codziennej pielęgnacji, bo fajnie zmiękczała włosy, no ale odżywienia nie użyczyłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Szatę graficzną mają bardzo przyjemną :P Ale to nie wszystko

    OdpowiedzUsuń
  26. nie znoszę odżywek, które świecą tylko nazwą, a działania nie mają żadnego i jeszcze to matowienie włosów grr

    OdpowiedzUsuń
  27. Z odżywek Garniera używałam tylko tej z awokado i chyba przy niej zostanę :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedy wyniki konkursu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak jak pisałam w konkursowym poście powinny być dziś na fanpage :)

      Usuń
  29. Dobrze, że przestrzegłaś, bo miałam kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. A mi ta odżywka przypasowała, fakt iż nie daje mocnego nawilżenia wynagradza mi połyskiem oraz miękkością włosów.

    OdpowiedzUsuń
  31. Tego jeszcze nie miałam, i dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja to wg jestem do tyłu z tymi odżywkami, żadnej jeszcze nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
  33. wszyscy je krytykują więc raczej nie będę próbowała

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka