Włosy w lutym 2015


Dzisiaj post przy którym wyjątkowo się denerwowałam i nawet w oczach pojawiły się łzy. Tak to jest, gdy wszystko zostawia się na ostatnią chwilę - zaplanowałam na dziś włosową aktualizację, a aparat wariował i szalał, gdy próbowałam cokolwiek zdziałać z samowyzwalaczem. Mam nadzieję, że wybaczycie takie łazienkowe zdjęcia ''z ręki'' - wiem, że mogłam sobie odpuścić, ale do tej pory cały luty udało mi się wytrwać w wyzwaniu codziennego pisania i strasznie żal było mi odpuścić prawie na sam koniec.


Nie mam też dziś za wiele czasu, dlatego krótko, zwięźle i na temat.  

1. Pielęgnacja włosów nie różni się za bardzo od poprzednich miesięcy - aktualnie myję włosy szamponem Timotei ''Moc i blask'', pierwsze O w OMO to niebieska Isana, a drugie to zazwyczaj odżywka Fruity Passion, którą aktualnie próbuję do końca zamordować. Przed myciem używam też prawie zawsze brzoskwiniowego olejku Bielendy, który chyba niedługo się skończy. PS. Widziałam je znów w promocji w Rossmannie!

2. Zdarzyło mi się również znowu kilka razy nałożyć naftę, dlatego też zadowolona efektami wreszcie zabrałam się za napisanie ostatnio wpisu o dodawaniu za jej pomocą blasku włosom.

3. Na początku lutego (ewentualnie była to końcówka stycznia) minimalnie podcięłam włosy, ale zupełnie tego nie widać. 

4. Ostatnio miałam ochotę kupić farbę i wyrównać kolor, ale jakoś znów zaczęło podobać mi się ombre ;)

5. Trochę zaczyna przeszkadzać mi ich długość - w domu są oczywiście związane, ale poza nim nigdy nie wychodzę w jakimś upięciu i wtedy żyją sobie własnym życiem. Fruwają wszędzie, tak jak kiedyś pisałam często przytrzaskuję je drzwiami w samochodzie i generalnie czuję się trochę nimi ''przytłoczona''. Jak wiecie zamierzam dać im jeszcze trochę urosnąć by ściąć ombre za jednym zamachem i nie mieć później znów krótkiej fryzury, ale w sumie nie wiem czy tyle z takimi wytrzymam.

6. Na najbliższy miesiąc nie planuję nic nowego, będę powoli wykorzystywać domowe zapasy i mam nadzieję uda mi się część z nich zdenkować.



To tyle na dziś, życzę Wam udanego wieczoru i zapraszam na jutro! :)

35 komentarzy :

  1. Bardzo przydatny post dla początkujących "włosomaniaków" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz piekne włosy :) podoba mi się szczególnie ich długość oraz pewnego rodzaju cieniowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chcę sobie właśnie zrobić ombre :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nigdy nie miałam tak długich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Końce kręcą Ci się naturalnie? :) Masz bardzo ładny kolor, chociaż mi blondy niestety nie pasują :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. same się kręcą mocniej i bardziej ''szalenie'' :D takie są po koku ślimaku w którym śpię i rozczesaniu parę razy :)

      Usuń
  6. Cudne fale! Ps. Skąd wytrzasłaś niebieską Isanę? U mnie w Rossmannach w Zabrzu zniknęła z półek. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam już ją od bardzo, bardzo dawna i nie wiem jak u mnie w Rossmannie, ale sprawdzę przy następnej okazji :)

      Usuń
  7. u mnie też dzisiaj takie łazienkowe fotki :D
    piękne włosy :) ciekawa jestem co to za olejek ten brzoskwiniowy bo go nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przepiękny kolor włosów, nie kupuj farby! :) Na olejki Bielendy na razie się nie skuszę, mam wrażenie, że ten produkt jest dość często w promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Włosy wyglądają zachwycająco! :) Też używałam niebieskiej isany do 1go O ale znikneła z mojego rossmana i już od dłuższego czasu jej nie ma :( Świetnie działała na moje włosy. Czy u Ciebie w mieście są dostępne te odżywki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze to nie patrzyłam już dawno na tę półkę, a ta którą mam kupiłam i bardzo dawno temu. sprawdzę jak będę następnym razem :)

      Usuń
  10. jakie boskie fale:) ehhh ja mam włosy proste jak druty:(

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki Ci za to zdjęcie, nic mnie bardziej nie motywuje do zapuszczania niż myśl, że mogę mieć podobny kłak! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dzisiaj byłam u fryzjera i moje kudły przestały mnie przytłaczać ;) Nie żałuję, że dość spora ich część poszło do śmieci ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo ładne masz włosy, wydają się gęste i długie co jest żadkie. Ja mam ledwo garstkę po ciąży choć pełno baby hairów ale kiedy one do pasa dorosną:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz cudowne włosy, uwielbiam takie loczki od połowy długości. Ach... :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jejjj, Twoje włosy są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piękne włosy!
    ja swoje planuję ściąć,tylko moje są nieco krótsze od twoich, mam długość do zapięcia stanika :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo podobają mi się Twoje wlosy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Są przepiękne! Ja mimo pielęgnacji nie jestem w stanie zapuścić włosów dłuższych niż do ramion:(
    Z przyjemnością dołączam do obserwujących.

    OdpowiedzUsuń
  19. O jakie długie ;) też chcę takie :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja podcinam swoje włosy co miesiąc , ponieważ szybko mi się końcówki niszczą. Masz piękne włosy !

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz przepiękne włosy!
    Ja generalnie też używam Timotei, to jedyna firma po której moja skóra głowy nie wariuje, a włosy jakoś wyglądają :)
    Osobiście mam włosy może 2-3cm krótsze od Twoich i też zaczynam myśleć o ich ścięciu, jednak moje przyjaciółki stwierdziły, że chyba oszalałam - delikatnie mówiąc ;) A na Twoim miejscu naprawdę byłoby mi szkoda ściąć takie długie i piękne włosy! Może, jednak pomyśl o upinaniu ich jakoś, gdy wychodzisz, a za oknem wieje wiatr? Ja osobiście uwielbiam luźne warkocze!

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie! :)
    http://pogadankizmio.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka