Płyn micelarny Born to bio - hit czy kit?

Lubię testować nowe produkty do demakijażu. Moim ulubieńcem do niedawna był biedronkowy płyn micelarny, czy marka ''Born to Bio'' zdołała go pobić?


Płyn ten zachęca przede wszystkim naturalnym, bardzo delikatnym składem. Ponadto dwufazowa formuła ma zapewniać doskonałe usuwanie makijażu, nawet wodoodpornego. Składniki produktu mają też wiele dobroczynnych dla skóry właściwości - działają przeciwbakteryjnie, regenerują, łagodzą, uspokajają i zmiękczają.

Zapach produktu jest w pełni naturalny, mamy zatem pewność, że nie dołożono tam jednak konserwantów. Nie ma tam parabenów, glikoku, sztucznych barwników, PGE i SLS, składników GMO. Jest hypoalergiczny i ma fizjologiczne pH. Cena to ok. 30zł, do kupienia np. TUTAJ.

To tyle jeśli chodzi o informacje, które waro poznać. Wszystko brzmi naprawdę zachęcająco - płyn rzeczywiście jest delikatny, całkiem dobrze (choć jak dla mnie bez szału) pozbywa się makijażu, nie podrażnia, nie szczypie w oczy. Osobiście jestem raczej fanką przyjemnych zapachów, tutaj go zabrakło, ale wszystko w trosce o jak najbardziej naturalny, odpowiedni dla skory skład. Jednak produkt ten ma jedną cechę przez, którą go nie lubię - pozostawia na twarzy bardzo tłusty film, który wyjatkowo długo się utrzymuje. Fakt ten jest do przeżycia wieczorem, gdy nigdzie się już nie wybieram. Problem pojawia się, gdy użyje się go rano w celu odświeżenia skóry - nie ma mowy by kosmetyki kolorowe dały radę się utrzymać. Drugi problem napotkałam już podczas makijażu - w przypadku gdy chcemy coś na szybko zetrzeć i poprawić wszystko zamazuje się i rozmywa.

Zdarzyło mi się też kilka razy niechcący polać nim ubranie i pościel - plamki po wyschnięciu niestety nadal były widoczne. Pomimo wielu plusów dla mnie produkt jednak na NIE właśnie przez to jak problematyczny jest w używaniu.

Macie ten płyn micelarny? Przeszkadza Wam taki efekt po użyciu czy raczej nie macie nic przeciwko?

19 komentarzy :

  1. Nie znam tej marki. Chętnie bym wypróbowała coś z ich asortymentu ;)
    Ale, chyba raczej nie ten płyn, bo jak piszesz, że zostawia tłusty film na skórze to chyba nie bardzo bym się z nim polubiła.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam z nim do czynienia, ale ja również jestem fanką miecela z Biedronki i na razie go nie zdradzam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pierwszy rzut oka myślała, że jest to Garnier:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam z nim do czynienia :) i chyba nie będe miała

    http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jedynie żel do kąpieli z tej firmy i okazał się bublem jakich mało w mojej łazience więc więcej na żaden produkt tej firmy się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie lubię płynów micelarnych zdecydowanie bardziej wolę mleczka do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  7. Szkoda, że jest problematyczny w użytkowaniu. Fajnie wygląda! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tam lubię ten z Biedry i nie zapowiada się żebym go zmieniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ze względu na tłusty film używałabym tylko do wieczornego demakijażu. Widzę, że jednak nie warto się na niego skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja lubie najbardziej ten z garniera i sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja od kilku miesięcy trzymam się płynu z Biolaven :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nawet nie wiedziałam, że w swojej ofercie mają micelki.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja od daaawna uwielbiam micel Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że sprawia takie problemy. Nie chciałabym żeby coś mi poplamił.

    OdpowiedzUsuń
  15. nie kojarzę produktu :p

    zapraszam również do mnie ;)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Oj szkoda, że zostawia plamy :( Ogólnie to go nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Eeeee to film zostający na twarzy po użyciu jakichkolwiek kosmetyków też jest u mnie nie do przeskoczenia.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam tej marki, ale na pierwszy rzut okna naprawdę wygląda zachęcająco

    OdpowiedzUsuń
  19. Patrząc na niego pomyślałabym, że pachnie zabójczo...Szkoda.

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka