Czy warto zamawiać ubrania z azjatyckich sklepów? Moje nowości

Dzisiaj o zamówieniu z azjatyckiej strony - Dresslink. Będzie o tym co okazało się niewypałem, co było w porządku i co w ogóle myślę o takim zamawianiu po moich trzech pierwszych zamówieniach.


Zachęcam Was do obejrzenia mojego filmu - każdą rzecz dokładnie opisałam, powiedziałam sporo o tym jak to jest z przesyłką - koszt, czas dostarczenia. Każdą kwotę przeliczyłam na złotówki, więc możecie się dowiedzieć czy rzeczywiście ubrania są dużo tańsze czy właściwie porównywalne do tych w Polsce.


W skrócie w filmie mówię między innymi o takiej koszuli w paski - dla zainteresowanych dostępna TUTAJ.
Błękitnym, sportowym staniku (ma wkładki/gąbki usztywniające - zapomniałam o tym dokładniej wspomnieć, ale myślę, że widać to wyraźnie). Dostępny jest TUTAJ.
Jak również o zwykłych, czarnych leginsach do chodzenia po domu - LINK i sukience, której naprawdę nie da się dobrze pokazać na zdjęciu - LINK.
Moje poprzednie zamówienia z azjatyckich stron możecie zobaczyć tutaj:
1. Kombinezony na lato
2. Sweter, naszyjnik i pędzelki

24 komentarze :

  1. Mam pytanie, jak zamawiasz z tych azjatyckich stronek, to trzeba zamawiać minimum po 2 sztuki czy można po jednej? Bo nie wiem, czy dobrze zrozumiałam tam taka tabelkę :p

    OdpowiedzUsuń
  2. czyli trzeba uważać na wszelkie "uniwersalne rozmiary" ;P ja miałam akurat sytuację, że zamówiłam sukienkę która miała być idealnie dopasowana, a okazała się być za duża :/ ale zawsze można zwęzić ;) kliknęłam w linki :D mogę liczyć na pomoc u mnie? Bo niestety ostatnim razem nie udało się :( http://kreconowlosaa.blogspot.com/2016/02/dresslink-wishlist-ponownie.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Akurat dzisiaj zastanawiałam się nad zamówieniem z tej strony :D No cóż, przed zamówieniem ze 3 razy przeliczę czy mi się to będzie opłacać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jakoś wole nasze sklepy pod ręką lub nasze internetowe, zawsze łatwiej wymienić lub zwrócić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myśle tak samo. Tym bardziej, ze oferta wcale nie jest uboga.

      Usuń
  5. Czekam na moje pierwsze zamówienie z dresslink, jestem ciekawa czy będę zadowolona. Podoba mi się stanik :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja! a ja właśnie dziś obrobiłam filmik z haulem z dresslinka i patrzę, a Ty właśnie dodałaś! Sama podchodziłam do zakupów z tej strony z mega dystansem... i się akurat nie zawiodłam, przyszło wszystko w miarę dobrze wyglądające tak jak na zdjęciach, żadnych większych odskoczni i rozmiarowo też trafiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stanik fajny, ale chyba dla mniejszego biustu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zamawiałam na Tiptoprice polska powerbank i wszystko w porządku. Dotarł, działa i cena niższa :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z mojego doświadczenia to raz uda się coś dobrej jakości a raz coś inne oczekiwanie niż mieliśmy.
    .
    http://paulinkq-my-life.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie do końca się to opłaca sama często zamawiam. Zamówienia na takich stronach to trochę jak taka gra w ciemno . Świetnie wyszedł ten film nagrywaj dalej. !! :)
    Kochana świetnie napisany post , bardzo miło mi się czytało.
    Co powiesz na wspólną obserwację. ?? Zapraszam serdecznie do mnie nowy post
    staram się o współpracę z pewną firmą z branży modowej, byłabym niezmiernie wdzięczna jeśli poklikałabyś w linki do ubrań w moim najnowszym poście i skomentowała pod nim jeśli to zrobiłaś. Umożliwi mi to współpracę z nimi. Z góry pięknie dziękuję :*
    http://nicole-500.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem ciekawy post, dobrze że ktoś w końcu o tym napisał c:

    https://kisadeart.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze mnie kusi zamówić coś z jednej z tych azjatyckich stron. No cóż, kiedyś musi być ten pierwszy raz :D
    Zapraszam na nowy post http://ninaswarcewicz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale sie fajnie Ciebie slucha ;-) super post !

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kiedyś zamówiłam coś z Honk Kongu i trzy miesiące do mnie szło...

    OdpowiedzUsuń
  16. ja bardzo lubię zamawiać z aliexpress. sugeruję się komentarzami i przeważnie jestem bardzo zadowolona z zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wystarczy czytać feedbacki, oglądać zdjęcia ludzi, którzy dostali już ciuszek. Często też piszą jaki noszą rozmiar, a jaki zamówić by pasował :-)) Super sprawa! :D Ja jestem z moich ciuchów z aliexpress bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zmawiałam parę sztuk z Ali i byłam bardzo niezadowolona. Każdy ubranie, które brałam dla siebie było albo za małe albo materiał był bardzo kiepskiej jakości. Przyznam natomiast, że ubrania dla dzieci jakościowo pierwsza klasa!

    OdpowiedzUsuń
  19. Bo Ali działa jak kinderniespodzianka. Nigdy nie wiesz co jest w środku :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka