Peeling do twarzy Nacomi | domowa mikrodermabrazja

Kiedy byłam nastolatką (w gimnazjum) zupełnie nie dotyczył mnie problem trądziku. W średniej szkole rozpoczął się problem z moimi ramionami i placami, a w ostatnich latach zaczął już atakować moją twarz. Jakiś czas temu zaczęłam testować całą masę kosmetyków, które mogą pomóc i jednym z nim jest właśnie peeling do twarzy marki Nacomi.


Czym jest peeling Nacomi?
Peeling przeciwtrądzikowy Nacomi zawiera ekstrakt z pokrzywy, skrzypu polnego, korund, olej jojoba, olejek ze słodkich winogron i z kakowca. Jego zadaniem jest pozbywanie się martwego naskórka, skóra po jego użyciu ma stać się lepiej dotleniona i ukrwiona, produkt ma ją tonizować i normalizować wydzielanie sebum. Ma też wygładzać skórę i ujednolicać kolor, co może znacznie pomóc przy niwelowaniu blizn i niedoskonałości.

Peeling należy zastosować na zwilżoną twarz i masować do 10 minut. Konsystencja jest żelowa, a zapach przyjemnie cytrusowy.
MOJE WRAŻENIA:
Peeling ma świetną formułę, ale przed użyciem trzeba nim wstrząsnąć, ponieważ (przynajmniej u mnie) warsta olejowa oddziela się od tej stałej w czasie, gdy nie korzysta się z kosmetyku. Kryształki peelingujące są drobniutkie, ale dość twarde i mocno wyczuwalne na skórze. Po użyciu nie ma się tłustego filmu na twarzy mimo licznych olejków w składzie - skóra jest ładnie nawilżona, delikatna, ale nietłusta - za to plus!

Druga kwestia to jak radzi sobie z zaskórnikami i ogólnie z oczyszczaniem skóry. Po takim zabiegu skóra rzeczywiście jest przyjemnie odświeżona, drobinki świetnie pozbywają się tego co trzeba. Nie zdarzyło się by mnie uczulił czy podrażnił choć trochę obawiałam się tych twardych kryształków.

Nie jestem jednak przekonana czy faktycznie na dłuższą metę pomógł mi ze skórą. Podczas używania rzeczywiście świetnie oczyszczał, ale na pewno nie leczył trądziku, nie powodował, że problem ustąpił. Mimo to lubiłam ten produkt i być może kiedyś do niego wrócę.

PS. Przepraszam, że dzisiaj post tak późno, ale zupełnie dziś nie miałam czasu :( Jutro będzie punktualnie o 18! :)

14 komentarzy :

  1. Hmm jeszcze nie miałam go u siiebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam go jeszcze, nic z tej firmy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusi mnie kilka produktów Nacomi, a ten peeling widzę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szukam peelingu ale raczej wybiorę taki dk cery wrażliwej bo takie do trądzikowej, mieszanej wysuszają mi skórę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam nic z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne są te peelingi, zapachy i działanie bajkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zakupiłam ostatnio peeling do ciała i mus do ciała z Nacomi i jestem zachwycona ;) więc następnym razem może i w ten peeling się zaopatrzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam wygładzającego z olejem z dzikiej róży i borówką.Cudowny zapach i właściwości.Tak go lubię że muszę się kontrolować żeby nie chcieć codziennie używać.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie miałam nic z nacomi, ale coraz bardziej ciekawi mnie ta marka

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawa jestem tego peelingu ;)

    pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używam takich peelingów.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka