Miłe niespodzianki i prośba do Was

Chciałam pochwalić się już wczoraj, ale niestety byłam zmuszona przeczytać "Wesele" w jedno popołudnie. Po pierwsze wreszcie udało mi się znaleźć wymarzoną i wyczekaną jasną, jeansową koszulę bez ćwieków i innych pierdółek. Uwielbiam ją! Nie mam niestety zdjęcia gdzie widać ją w całości, ale muszę się z Wami podzielić tym co mam :)


Po drugie... od zawsze chciałam mieć maskę Kallos, ale nigdzie nie mogłam znaleźć jej stacjonarnie. Dzięki uprzejmości Pana Marka wczoraj do mych drzwi zapukał kurier z cudownie pachnącą budyniem maską do włosów.



***

W zasadzie miałam właśnie mieć robiony hybrydowy manicure. Chciałam koniecznie jakoś utwardzić te moje nieszczęsne paznokcie i z rozpędu kazałam wczoraj mojemu chłopakowi zapisać mnie na najbliższy wolny termin, który akurat był już na dziś. Rozmyśliłam się, bo śledząc wątek na wizażu naczytałam się wiele pochlebnych jak i nieprzyjemnych opinii. Może Wy macie z tym jakieś doświadczenia? Warto wydać te 50 zł? Jak z pewnością widziałyście moje paznokcie, są aktualnie maksymalnie krótkie i dodatkowo cienkie jak kartka papieru. Chciałabym im pomóc, ale boję się, że lakierożel zamiast im pomóc się wzmocnić wykończy je całkowicie. Bardzo proszę o rady, każda będzie na wagę złota  :)
Czytaj dalej »

Kulinarnie po raz pierwszy + znowu marudzę

Tak jak wspominałam czasem będę pisać o czymś zupełnie innym niż włosy. Dzisiaj troszkę o mojej wczorajszej przekąsce. Zdjęcie może nie do końca apetycznie wygląda, ale uwierzcie... smakuje wspaniale! :)


Wykonanie proste i jasne :)

1. Makaron/pierożki tortellini gotujemy (najlepiej zastosować się do instrukcji na opakowaniu).
2. Filet z kurczaka kroimy w kostkę i gotujemy. Można użyć też szynki jeśli chcemy skrócić przygotowania.
3. Kroimy paprykę i świeży ogórek. Dodajemy kukurydzę z puszki.
4. Łączymy wszystko, dodajemy trochę majonezu, sól, pieprz i jemy! :)

***

Nie chce mi się wierzyć, że ferie tak szybko się skończyły :( Ciężko będzie mi się na nowo przyzwyczajać do wczesnego wstawania i męczących podróży busem.

Wielkimi krokami zbliża się mój kolejny egzamin na prawo jazdy. Cały czas mam świadomość, że powinnam się umówić na dodatkową jazdę, poprzypominać sobie trochę zasady, ale po ostatnim razie jestem okropnie negatywnie nastawiona. Nie wiem czemu aż tak, ale po prostu zakodowałam sobie w głowie, że na pewno się nie uda i już. Szczególnie przykre jest, gdy słyszę ile znajomych zdało nawet za pierwszym razem. Jeszcze nic w życiu nie przysparzało mi tyle nerwów i strachu co cała ta sprawa. A pomyśleć, że tak bardzo cieszyłam się zaraz po zapisaniu na kurs...

Obiecywałam sobie, że wezmę się trochę do nauki, a już pierwszego dnia nowego półrocza wylądowałam w łóżku z książką, telefonem i (ostatnio moją ulubioną) miętową czekoladą. Jak ja nie lubię poniedziałków! ;)



BUZIACZKI :*

Czytaj dalej »

Półroczne podsumowanie bloga

Dokładnie 6 miesięcy temu napisałam swą pierwszą notkę. Nie byłam przekonana do końca czy to dobry pomysł, nie miałam żadnego doświadczenia w bloggowaniu i też niezbyt duże w dbaniu o włosy. Bardzo dziękuję, że tak ciepło mnie przyjęłyście i mogę być częścią tej internetowej społeczności :*
Wypada, więc jakoś to wszystko podsumować :) 


 Zacznę może od małej statystyki:

* odwiedziłyście mnie ponad 66 tysięcy razy!
* 373 osoby postanowiły dodać mnie do listy obserwowanych,
* 128 "lubi mnie" na fabebooku,
* napisałam łącznie 71 postów,
* a wspólnie napisałyśmy ponad 1300 komentarzy.

Najpopularniejszymi postami okazały się:

* włosowa historia
* włosy 90-latki  
* akcja "piejmy siemię lniane"

Często widzę, że wyszukujecie mnie po: "jak wygląda prostowanie oczu" więc szczerze odpowiadam - NIE MAM POJĘCIA :D

Z takich trochę smutniejszych dla mnie hasełek to cięgle przewijające się w najczęściej wyszukiwanych "BRZYDKIE PAZNOKCIE" - jak wiecie walczę z tym i mam nadzieję kiedyś ujrzeć "piękne paznokcie" :)

Troszkę żałuję, że zakładając stronę i nadając jej nazwę "zaszufladkowałam" ją tylko jako blog włosowy. Czasem mam ochotę popisać coś o swej codzienności, o tym co ostatnio przeczytałam, obejrzałam itd. Czuję się niejako zobowiązana trwać przy włosomaniactwie i tego typu tematach. Ostatnio miałam chwilę i przejrzałam cały znany Wam pewnie blog Marty. Spodobało mi się bardzo, że pisze w zasadzie o wszystkim. Chciałam, więc choć troszeczkę rozszerzyć tematykę mojego bloga i mam nadzieję, że moje stałe czytelniczki jakoś mi to wybaczą.

Nadal mam jednak zamiar być wytrwałą włosomaniaczką wyczekującą tęsknie, aż moje loczki sięgną talii, a może kiedyś nawet pasa ;)

Na koniec chciałam poruszyć jeszcze kilka organizacyjnych spraw:

1. Ponownie zachęcam do udziału w moim rozdaniu z wiadomej okazji.
2. Wszystkim kręconowłosym przypominam o naszym spisie.
3. Pisałam już o tym na fanpage'u, ale powtórzę i tu - ostatnio założyłam stronę na Facebook'u, która z założenia ma być jedną wielką włosową inspiracją. Zapraszam TUTAJ : )


Pozdrawiam :*

Czytaj dalej »

HUMAVIT - drożdże w tabletkach.

Wracam dziś po małej przerwie z obiecaną recenzją kolejnego suplementu ;)

Jak kilkakrotnie wspominałam nie toleruję DROŻDŻY rozpuszczonych w wodzie. Kiedyś bardzo starałam się je pić zachęcona opiniami o ogromnym przyroście jednak mój organizm reagował mdłościami, wymiotami... ale może nie będę rozwijać tego tematu ;D
Szukając alternatywnego rozwiązania natknęłam się na HUMAVIT "Z" - skrzyp i pokrzywa. Za opakowanie zawierające 250 tabletek zapłaciłam około 16zł. Producent zaleca stosowanie 4 tabletek dziennie, taka porcja zawiera 1,1 g drożdży piwnych, 50 mg skrzypu polnego i 30 mg pokrzywy.


Zacznę od tego, że strasznie zniechęcał mnie smak i zapach - bez przepijania nie było mowy nawet o połknięciu. Jestem strasznie "brzydliwa" :D W dodatku są naprawdę słabo wykonane, kruszą się i osypują. Co najgorsze zdarzało się, że przyklejały mi się do podniebienia, a nieprzyjemny smak pozostawał mi w ustach na jeszcze długie chwile, fuj. Stosowałam je na początku mojego "włosomaniactwa" i przykładałam ogromną wagę do systematyczności. Tu obyło się bez takich "sensacji żołądkowych", ale mimo wszystko często było mi niedobrze i bolał mnie brzuch. Szczególnie, gdy przed połknięciem zapomniałam o posiłku.

Efekty także były marne. Stan cery ani się nie poprawił ani nie pogorszył. Spodziewałam się początkowego wysypu, jednak szczęśliwie mnie ominął. Paznokcie w tamtym okresie nie uległy także żadnej poprawie, nie zauważyłam by szybciej rosły czy też się wzmocniły. Najważniejszym aspektem był oczywiście wpływ Humavitu na włosy. Miałam co do niego wielkie nadzieje jednak (co się często zdarza w przypadku moich włosów) rezultat był znikomy. Jedyne co mogę dobrego o nim powiedzieć w tym przypadku to fakt, że nieco zahamował wypadanie. Przyrost w ogóle nie był przyśpieszony i nie pojawiły się nowe babyhair.

Podsumowując moim zdaniem Humavit "Z" zupełnie się nie sprawdził, jeśli miałabym polecić jakiś suplement to CP, ale to nie jest temat na dziś.


Używałyście? Macie z nim lepsze doświadczenia niż ja ? :)
Czytaj dalej »

Rozdanie z okazji PÓŁ ROKU BLOGA :)

Z okazji moich "pół urodzin" bloga, pragnę w szczególności podziękować WAM za to, że czytacie, komentujecie i jesteście ze mną, bo bez tego z pewnością już dawno bym zrezygnowała :)


Chodź do tej "pół rocznicy" jeszcze kilka dni postanowiłam ROZDANIE zorganizować już dziś, gdyż możliwe, że wybiorę się do babci korzystając z ostatnich chwil ferii :)

ROZDAJĘ:

1. Odżywka d/s "artiste" z keratyną, naturalnym jedwabiem, gliceryną i pantenolem.
2. Odżywka b/s "Joanna Naturia" z miodem i cytryną.
3. Odżywka d/s "Alterra" z granatem i aloesem.
4. Olej kokosowy "Vatika".
5. Lakier do paznokci "wibo" nr. 299.
6. Lakier do paznokci "Vipera Bambini" nr. 23.
7. Krem uniwersalny "Dove".
8. Szklany pilniczek "Diana".

Sponsorem wyżej wymienionych nagród jestem ja.

ZASADY:

Warunkiem koniecznym jest publiczne obserwowanie niniejszego bloga oraz podanie w komentarzu swojego e-maila. + 1 los

Dodatkowo:

- tzw. "polubienie" mojego blogowego fanpage'a na Facebook'u + 1 los
- umieszczenie informacji o rozdaniu w poście + 1 los
- dodanie mojego bloga do blogrolla + 1 los
- banerek rozdania w pasku bocznym + 1 los

FORMULARZ:

1. e-mail:
2. facebook: NIE/TAK
3. post: NIE/TAK + link
4. blogroll: NIE/TAK + link
5. pasek boczny: NIE/TAK + link


ZAPRASZAM DO UDZIAŁU!

PS. Przy okazji mam prośbę! Chodzi mi o SHINYBOXA. Bardzo proszę o rejestrację. Wejdźcie na http://shinybox.pl/?ref=1ac1e1c , kliknijcie "zarejestruj się", wypełnijcie formularz i akceptujcie link przesłany na pocztę. Zbierajcie punkty (polecając stronę koleżankom), a PUDEŁKO DARMOWYCH KOSMETYKÓW trafi do Was :)
Czytaj dalej »

Najnowsze zakupy

A dziś znów o tym, co ostatnio kupiłam : )



1. GARNIER "FRUCTIS" - odżywka wzmacniająca OLEO REPAIR do włosów suchych, przesuszonych i zniszczonych.

Kupiłam ją właściwie przez przypadek. Okazało się niestety, że zawiera silikony przez co na wstępie ją skreśliłam i miałam zamiar oddać mamie. Po dłuższym namyśle doszłam do wniosku, że może jednak dam jej szansę. Po pierwszym zastosowaniu muszę przyznać, że dawno nie miałam tak zdyscyplinowanych włosów!

2. GARNIER "ULTRA DOUX" - odżywka w kremie SIŁA 5 ROŚLIN do włosów normalnych, osłabionych i zmęczonych.

Uwielbiam całą serię Ultra Doux! "Siła 5 roślin" to najnowsza wersja, która skutecznie skusiła mnie ziołowym zapachem i składem.

3. Maseczki do twarzy LAURA CONTI z glinką "czekoladowa" i "q10 + algi"

Nie znam tej firmy, ale postanowiłam spróbować :)

4. Świeczka zapachowa GLADE BY BRISE z limitowanej edycji.

Nie kosmetyk, ale chciałam się pochwalić. Ma przecudowny zapach i ślicznie wygląda. Dostałam ją w ramach przeprosin ;)

5. Szklany pilniczek "Diana"

Kupiłam dwie sztuki - jedną dla siebie, drugą... na moje rozdanie z okazji nadchodzącego PÓŁ ROKU BLOGA, ale o tym już niedługo... ;)
Jest świetny, bo mały, idealny do torebki, czy jak w moim przypadku - do piórnika w szkole. Z obu stron powierzchnia do piłowania i za to duży plus.

PS. Mam małe zaległości w odpisywaniu na Wasze e-maile i wiadomości na Facebook'u. Proszę o jeszcze troszkę cierpliwości, postaram się wszystko nadrobić najdalej do poniedziałku.
Czytaj dalej »

RATUJĘ PAZNOKCIE cz.1

Często znajdujecie mnie po hasłach "brzydkie paznokcie", "obgryzione paznokcie". Podejrzewam, że to zasługa mojej paznokciowej historii. Udało mi się nie obgryzać ponad pół roku i niestety... kilka stresujących sytuacji i okropny zwyczaj powrócił. Obecny stan moich pazurków jest TRAGICZNY :(

Radzę osobom o słabych nerwach teraz nie patrzeć :D



... 



Wiem, wiem... wstyd wychodzić z domu. Szczególnie przykro mi, bo wcześniej były już w naprawdę dobrym stanie. Nie mogę na nie patrzeć :( 

Przygotowałam, więc znaną wszystkim odżywkę Eveline 8w1. Słyszałam, że wiele dziewczyn miała problemy po odstawieniu jej, ja używałam już kiedyś wersji Diamentowej, która ma zbliżony skład i wszystko było ok. mimo, że używałam jej dłużej niż producent zaleca.

Nie podoba mi się to, że należy malować nią paznokcie codziennie przez 4 dni i dopiero wtedy zmyć i zaczynać od nowa. Jak dla mnie zupełnie niepraktyczne. Ja malować będę tylko przez 2 dni, a po zmyciu wcierać będę olejek rycynowy na kilka godzin. Będę używać też kremu do rąk o którym notorycznie zapominam.




Postaram się stosować tę kurację do końca stycznia. Zależy mi by odżyły i stwardniały, długością będę się martwić w późniejszym czasie... Muszę nabyć jeszcze szklany pilnik, bo mój poprzedni się zniszczył.

Na początku lutego przedstawię Wam efekty, mam nadzieję, że będzie się czym chwalić :)
Czytaj dalej »

50 ZAKRĘCONYCH BLOGÓW

Jak pamiętacie jakiś czas temu założyłam oddzielną stronę będącą spisem kręconowłosych bloggerek. Dziś mam przyjemność poinformować Was, że na liście znajduje się już pięćdziesiąt takowych blogów! :)

Postanowiłam, więc z tej okazji przypomnieć i zaprosić Was ponownie do owej listy :)


Doskonale wiem, że blogi innych dziewczyn są ogromną skarbnicą wiedzy i doskonałą inspiracją, dlatego polecam w szczególności tym dziewczynom, które dopiero rozpoczynają swą zakręconą przygodę.

Na koniec mała inspiracja prosto z weheartit.com :



Przepraszam, że dziś tak krótko, ale niestety już się przeziębiłam i ból głowy daje mi w kość. :(
 
Pozdrawiam,
Paula.
Czytaj dalej »

Niedzielne porady minthairr (2)


MASECZKA Z SODY OCZYSZCZONEJ NA WĄGRY




Na co pomaga?
Przede wszystkim na wągry. Świetnie oczyszcza skórę! Wypróbowałam na sobie i efekt jest genialny. Skóra stała się wygładzona, rozświetlona i miła w dotyku.

Wykonanie:
Jedyne co potrzeba to łyżeczka sody i pół łyżeczki wody (najlepiej mineralnej). Mieszankę należy nałożyć na skórę pokrytą wągrami na 15-20 minut. Następnie spłukać i cieszyć się wspaniałym rezultatem :)




Mi ta króciutka metoda pomogła pozbyć się tych upierdliwców bardzo skutecznie, gdyby jednak u Was się nie sprawdziła przygotowałam kilka innych DOMOWYCH SPOSOBÓW NA WĄGRY:

Sposób 1:
Rozpuść aspirynę w kilku kroplach wody (tu też najlepsza będzie mineralna) i nanieś na dany obszar skóry.

Sposób 2: 
Przemyj dane miejsce sokiem ze świeżo wyciśniętej cytryny.

Sposób 3:
Do oczyszczenia skóry pokrytej wągrami użyj... pasty do zębów!

Oczywiście te specyfiki też należy potrzymać na skórze ok. 15 minut. Skuteczną metodą może się okazać także drogeryjny peeling, ale ja starałam się Wam przekazać jak pozbyć się tych szkodników tylko tym co możemy znaleźć w każdej kuchni czy łazience :)


PS. Mam już ferie i będę Was teraz męczyła postami niemal codziennie :D

Pozdrawiam i dziękuję, że jest Was ze mną coraz więcej :*
Czytaj dalej »

Seria niefortunnych zdarzeń...

... czy może zwykły pech?


Ostatnio wszystko idzie nie tak jak być powinno i chyba tym razem nie przesadzam.

Zacznijmy zatem od początku: 

1. W piątek rano dostałam e-maila od Antonio (tak, tego od okularów). Bardzo się ucieszyłam, bo od jakiegoś czasu mam problemy ze wzrokiem podczas siedzenia przy komputerze i perspektywa darmowych okularów z antyrefleksem ogromnie mnie ucieszyła. Podczas wypełniania formularza po kliknięciu Poland nieustannie pojawiał się błąd. Przyczyna? Za dużo recenzji w naszym kraju, czyli z okularów nici.

2. Około południa wsiadłam do samochodu na mój drugi egzamin. Egzaminator przywitał mnie "A my to już chyba razem jeździliśmy, prawda?". Oczywiście nie zdałam. W dodatku rzekomo wymuszając pierwszeństwo. Wiecie co? Tracę wiarę w ludzi. 

3. Aby dojechać do domu musiałam przesiąść się w połowie drogi w innego busa, który kursuje mniej więcej co 3 godziny. Spóźniłam się. 5 minut.

4. Wielka kłótnia z chłopakiem, niestety póki co niezakończona happy endem.

5. W sobotę podnosząc stopę, aby założyć skarpetkę rozcięłam ją (praktycznie wyrywając paznokieć) o wystający z biurka naderwany zawias. Dawno nie widziałam tyle krwi. 

6. Pisząc wczoraj dla Was post z serii Niedzielne porady minthairr nastąpiła (na kilka minut) przerwa w dostawie prądu. Nie wiem jakim cudem, ale nie zapisał się choć byłam przekonana, że będzie grzecznie czekać w kopiach roboczych.


Tak, więc zła, zmęczona i obolała postanowiłam podzielić się nieszczęściami na blogu. Mam nadzieję, że ten tydzień szybko się skończy i wreszcie odpocznę sobie przez dwa tygodnie ferii. 
Póki co brak mi weny na porządne posty, mam nadzieję, że wybaczycie mi tą chwilową niedyspozycję. 

Aby jakoś optymistycznie zakończyć ten pełen złości post, przedstawiam Wam mój mały prezent na pocieszenie (z piątku, kiedy jeszcze normalnie się poruszałam ;D)


Compact Refill
6. Rose Beige

Kupiony za ostatnie 9zł, najtańsza opcja pudru transparentnego jaki mieli w małym sklepiku kosmetycznym. Wypadł dziś zadziwiająco dobrze :)
Czytaj dalej »

Puder Babydream - przedłużanie świeżości włosów


Skład: Talc, Zink Oxide, Olea Europaea Oil, Allantoin, Parfum.
Cena: 4,99zł / 100g


Włosy myję codziennie, bo kolejnego dnia byłyby już nieświeże i nieestetyczne. Suche szampony nie przypadły mi do gustu przez swój "bogaty" skład. Czasem niestety jestem zbyt zmęczona lub nie mam czasu by myć włosy i wtedy z ratunkiem przychodzi PUDER BABYDREAM.

Zawiera talk mineralny, olejek oliwkowy, za to nie posiada barwników i konserwantów. W przeciwieństwie do suchych szamponów nie ma ALKOHOLU.

Puder świetnie odświeża pochłaniając sebum, włosy stają się lekkie i uniesione u nasady. Ma przyjemny, delikatny zapach, który jest wyczuwalny jeszcze długo po użyciu. Jest tańszy w porównaniu do większości suchych szamponów i jest zdecydowanie dużo bardziej wydajny - używałam go już kilkanaście razy (łącznie z moją siostrą) i nie zużyłam nawet połowy.

Sposób użycia: Wystarczy wysypać potrzebną ilość i wmasować we włosy. Widok może przestraszyć, lekko bieli włosy, ale wyczesanie pudru szczotką całkowicie eliminuje ten efekt, a włosy stają się świeżutkie na kilkanaście kolejnych godzin. :))

Wiem, że niektórzy używają go jako puder transparentny do twarzy, świetnie też sprawdza się w formie antyperspirantu i stosowany jest także po depilacji.

Podsumowując polecam i cenię go za jakość, przyjazny skład i cenę :)
Czytaj dalej »

Plan zapuszczania "STYCZEŃ-LUTY"

Przygotowałam już drugi dokładny plan zapuszczania. Mam nadzieję, że będzie mnie mobilizował równie mocno co poprzedni :)

Tym razem będzie się składać z 3 części po ok. 20 dni, po zakończeniu każdej będę Was męczyć małym sprawozdaniem z przyrostu :)

I CZĘŚĆ:

1 styczeń - 20 styczeń




 II CZĘŚĆ:

21 styczeń - 10 luty



III CZĘŚĆ:

11 luty - 28 luty



* małe wyjaśnienie - Oilmedicę wcierać będę 2 razy w tygodniu na 1-2 godz. przed myciem.

Rozjaśniłam odrost w moim pasemku do pomiarów, więc startuję od zera. Cel na te dwa miesiące to 3cm.
Ehh... jak ja bym chciała np. 5cm, ale wiem, że o tym nie mogę nawet marzyć :(

Pozdrawiam cieplutko :*
Czytaj dalej »

Małe zakupy

Wczoraj za namową siostry wybrałam się do Rossmanna. Miałyśmy kupić tylko jedną buteleczkę Facelle dla niej, ale pokusa okazała się silniejsza :)


1. Tonik BIO aloesowy ziaja
To już drugi mój drugi tonik z tej serii (poprzedni nagietkowy). Mam nadzieję, że polubimy się tak samo jak z jego poprzednikiem :)

2. Dentivit - antybakteryjny płyn do płukania ust 
W promocyjnej cenie za 7zł. Zakupiłam by przywrócić biel zębów. Nie wiem co o nim myśleć, jest strasznie "mocny". Producent radzi płukać nim usta ok. 30 sekund, a mnie już już po 20 boli język.

3. Odżywka do paznokci 8w1 EVELINE
Głupio się przyznać, ale... znów obgryzłam paznokcie. Nie wytrzymałam podczas kilku stresujących sytuacji. Teraz muszę zabrać się za nie na nowo. Trzymajcie kciuki :)

4. Balsam do ust CARMEX
Osławiony przez bloggerki balsam kusił mnie od dawna. Przyjemnie chłodzi i pachnie bardzo oryginalnie.


Z nowości pokażę Wam jeszcze sylwestrowy prezent od mojego chłopaka (dłoń pożyczona od mamy ;)


***



Jak się czujecie po sylwestrowych imprezach? Udały się?
Pozdrawiam :*
Czytaj dalej »
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka