Mix Tygodnia #18 | co się ostatnio działo?

Witam Was dzisiaj w kolejnym mixie - będzie o ostatniej wycieczce do Warszawy, parę przemyśleń, o mnie na Snapchacie, kilka linków i zdjęć.

Powiem Wam, że od czasu kolejnego mojego zniknięcia z bloga, Facebooka i innych mediów społecznościowych mnóstwo razy zbierałam się do napisania jakiegoś wpisu, ale wpadłam w tak depresyjny nastrój i wszystko było tak okropnie pesymistyczne, że po prostu nie chciałam znów użalać się nad sobą publicznie. Idzie jednak wiosna, a ja mam naprawdę dużo lepszy nastrój, sporo przemyśleń - co do pracy, internetu, więcej motywacji i pozytywnego myślenia.


Od kilku tygodni znów staram się być na diecie, tzn. nie tyle na diecie co zdrowiej i rozsądniej jeść. Podejście chyba już z setne. Ja po prostu uwielbiam mięso, fastfoody, chińskie zupki i dużo innych niezbyt zdrowych rzeczy. Dużo osób mówi mi, że przesadzam, może i tak, ale chciałabym schudnąć - dla samej siebie, aby poczuć się lepiej we własnej skórze. Wczoraj dostałam taki mały kop motywacyjny, bo spokojnie zmieściłam się w S, choć sprzedawczyni przygotowała mi kilka spodni w trochę większym rozmiarze. Brawo ja! :)

> Mój post o 20 zdrowych nawykach, które warto wprowadzić w swoje życie.

Ostatni weekend spędziłam w stolicy, gdzie trafiłam w parę ciekawych miejsc. Między innymi do teatru Komedia na "Człowieka dwóch szefów" i okazało się, że naprawdę taka forma spędzania czasu bardzo mi odpowiada! :) Ogólnie wyjazd uznaję za udany, ale chciałam Wam pokazać parę zdjęć z hotelu, bo zdziwił mnie układ pokoi, zobaczcie same:
Naprawdę chciałabym zrozumieć czym kierował się ktoś kto projektował te pokoje. Prysznic z częściowo przezroczystymi drzwiami tuż przy łóżkach, w dodatku obok i naprzeciwko luster? Jeśli byłby to jednoosobowy pokój to w porządku, ale w dwuosobowym? Nie wszyscy mają ochotę pokazywać tyłek osobie z którą dzieli się miejsce w hotelu. Zresztą żeby wziąć ręcznik czy ubranie trzeba te drzwi otworzyć i wyjść na zewnątrz. Może się zbytnio czepiam, ale czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Druga sprawa taka, że łóżka były po prostu złączne i oddzielone tylko małą deseczką.

I inne zdjęcia z Warszawy:
Za jakiś miesiąc kończy się moja umowa o pracę i pomimo szczerych chęci i starań jestem niemal w 100% pewna, że nie mam szans na zostanie tutaj dłużej i naprawdę ciężko będzie się rozstać z tym miejscem. Chciałabym myśleć, że uda mi się znaleźć inną pracę którą będę lubić, a nie tylko taką dla pieniędzy (choć i z tym pewnie będzie cholernie ciężko w tej dziurze zabitej dechami). Z drugiej strony naprawdę chciałabym wrócić do blogowania, ogólnie działania w internecie i jednocześnie móc trochę na tym zarobić. Mega demotywuje mnie fakt, że bez przerwy pojawiają się nowe blogi, które dla darmowych podpasek czy płynu do WC są skłonne do wszystkiego. Drugi powód mojego znikania jest taki, że po prostu przestałam czuć się dobrze na własnym blogu - czasem chciałabym napisać jakiś post o niczym, ale zaraz sobie przypominam, że takie zapchajdziury są niemile widziane i kogo właściwie to interesuje. Mam wrażenie, że z każdej strony atakuje mnie moda na pozytywne życie, rady jak wszystko robić najlepiej, a osoby prowadzące blogi powinny być ideałem we wszystkim.

Jak widzicie pod nagłówkiem dopisałam hasło "moje miejsce w sieci", bo rzeczywiście chciałabym, aby od teraz tak właśnie było. Chciałabym pisać o czym mi się podoba - o bzdrurach z dnia codziennego, o marzeniach, o problemach i drobnych radościach. Kosmetyki i tematy urodowe oczywiście też, ale naprawdę nie chciałabym narzucać sobie co, kiedy i jak często coś tu wstawiać. Jak to wyjdzie zobaczymy w praktyce.

Mam za to pomysł na coś nowego - chciałabym zaangażować się w nagrywanie na Snapchacie. Mam tam konto od jakiegoś czasu, ale do tej pory głównie podglądałam innych zamiast sama dodawać, ale chciałabym to zmienić :) Nie obiecuję szalonych relacji z wyjątkowych miejsc, a tylko moją codzienność, ale mimo to Was tam zapraszam :)
Ostatnio obejrzałam trzy filmy, które śmiało mogę zaliczyć do tych, które miło będę wspominać: ''7 rzeczy, których nie wiecie o facetach'', ''Planeta singli'', ''Niezgodna''.
Dwa z nich to polskie filmy (a ja z reguły nie mogę znieść polskiego humoru w tzw. komediach). Te tutaj naprawdę mi się spodobały i super się na nich bawiłam - obejrzałam je w kinie, trzeci ostatnio w telewizji i WOW, wyjątkowo jestem na tak choć rzadko oglądam takie lekko fantastyczne filmy.

Piosenką tygodnia niewątpliwie jest Hymn for the weekend Coldplay&Beyonce. Cudna!

I na koniec zdjęcie, które może niektórych lekko zniesmaczyć, ale ideę ma świetną:
 #NieZabieram to akcja, która ma zachęcić ludzi do podpisania dobrowolnej zgody na pobranie naszych narządów w przypadku naszej częściowej śmierci, właściwie śmierci pnia mózgu, która jest całkowicie nieodwracalna. W takiej sytuacji organy mogą wciąż ''działać'', ale bez sprawnego mózgu wykluczony jest powrót do życia - organizm ''żyje'' dzięki aparaturze. Dla mnie oczywistym jest, że w takiej sytuacji chciałabym by to co nadal sprawne mogło przydać się potrzebującym tego ludziom (np. wątroba, serce, itp.), zamiast dosłownie zmarnować się w ziemi. Rozumiem, że inni mogą odbierać to zupełnie inaczej jednak jeśli macie podobne poglądy zachęcam Was do zajrzenia na stronę dawca.pl i wydrukowania lub zamówienia specjalnej plakietki, którą możecie nosić np. w portfelu (ja mam ją zawsze przy sobie odkąd skończyłam 18 lat).

Dokument nie ma mocy prawa, ale może być wskazówką dla Waszych bliskich w razie sytuacji, którą opisałam wyżej. Warto porozmawiać też z rodziną tak po prostu, powiedzieć im jaki jest Wasz stosunek do oddawania organów, bo w życiu nigdy nic nie wiadomo.

20 komentarzy :

  1. Pokój rzeczywiście zaskakujący. Aż dziwne, że ktoś coś takiego wymyślił... Albo właśnie - nie pomyślał.

    Planeta singli to na prawdę fajna polska komedia. Już dawno nie uśmiałam się tak na filmie w kinie ;)

    Ja również w 100% popieram akcję wszelkiego dawstwa. To co nam jest zbędne, albo to co zdrowy organizm może wyprodukować na nowo innym może uratować życie. A nie ma nic cenniejszego od niego. Jestem zarejestrowana jako potencjalny dawca szpiku oraz wyraziłam poprzez oświadczenie woli chęć oddania narządów. Od kiedy skończyłam 18 lat regularnie oddawałam również krew. Obecnie mam przerwę ze względu na problemy ze zdrowiem (hematologiczne właśnie..), ale liczę na to, że kiedyś wrócę do regularnego oddawania krwi. Nas to nic nie kosztuje, jedynie odrobina chęci i czasu, a dla innych może być wszystkim - jedyną deską ratunku. Także myślę, że warto :)

    I na koniec życzę Ci, aby jednak udało się zachować stanowisko w pracy! Zawsze trzeba mieć nadzieję :) Oby wszystko potoczyło się po Twojej myśli! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwuję Cię już od dłuższego czasu i czytam każdy post jaki tylko się pojawi. Podoba mi się to jak piszesz i bardzo lubię to czytać, dlatego pisz co ci tylko wena podpowie a na pewno masz stałą czytelniczkę :)

    Zdaję sobie sprawę z Twojej demotywacji, bo mnie też to demotywuje jak widzę takie blogi.

    Powodzenia w znalezieniu dobrej pracy, a najlepiej jak by Cię jednak zostawili na dotychczasowym stanowisku :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ta akcja nie zabieram to bardzo fajna sprawa, i ważne jest by uświadomić ludzi o pomocy innym i świadomości wyboru.

    zaczarowana-oczarowana.pl


    OdpowiedzUsuń
  4. Planeta Singli bardzo mi się spodobała. Niby historia w niej to typowa bajka, a jednak fabuła nieźle wciągnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty się takimi śmietnikowymi blogami nie przejmuj. Ich są tysiące, a dobrych blogów na wagę złota. Zapchajdziury też dla odmiany można poczytać, dlaczego nie. Co do stanów depresyjnych, byłam dziś w poradni zdrowia psychicznego, a tam większe tłumy jak w okresie epidemii grypy więc się nie przejmuj, każdy przechodzi ;) Co do narządów, moje są nic niewarte :( mogą narobić więcej szkód jak pożytku, ale akcję popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajny mix. Snap wygrywa! :D

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocio mnie urzekł :)
    Co do zdrowego stylu życia - to zawsze jest dobre wyjście, nawet jeśli nie chcesz schudnąć. Cały organizm się odwdzięczy jak się porządnie o niego zadba :)
    Co do sytuacji w życiu codziennym - u mnie w pracy też ostatnio nie było kolorowo. Wszystko odbiło mi się na zdrowiu, przedwczoraj zemdlałam mojemu J. Obecnie wylądowałam na kilku dniach L4 - z Kierownikiem wyjaśniłam wszystko i uznałyśmy, że co było - minęło i teraz już będzie w porządku. Siedzę zatem, odpoczywam psychicznie i planuję nie spędzić tych kilku dni bezproduktywnie ;)
    Uwierz w siebie, miej pozytywne myślenia a ja będę trzymać za Ciebie kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo fajny pomysł z tą akcją :)
    I świetny mix :)
    paulan-official-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Akcja bardzo fajna :) zawsze jestem sercem z ludźmi, którzy chcą coś robić! Planeta Singli mi się podobała i w końcu miałam możliwość pójść do kina :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Film "Niezgodna" uwielbiam, obecnie w kinach jest emitowana trzecia część tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgodę na tej stronie podpisałam już dawno :) i zachęcam do tego każdego. Takie inicjatywy nalezy popierać
    A co do łazienek w hotelu to niestety zauważyłam, że to chyba taka moda ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam podobne przemyślenia do Twoich : ) I lubię do Ciebie wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Planeta singli mi się nie spodobała, ale za to seria Niezgodnej jest bombowa! :) Wydaje mi się że każdy ma gorsze dni, kiedy nie ma się ochoty na nic, nic nie wychodzi, a myśli są tylko i wyłącznie czarne. Mi pomaga często metoda znajdowania pozytywów we wszystkim, chociaż to może brzmieć dziwnie.. Utrata pracy może wiązać się ze znalezieniem nowego, fajnego zajęcia, nowych znajomości, nowego rozdziału w życiu. A do tego masz popularnego bloga i fajnego kota, żyć nie umierać! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Planeta singli to bardzo fajny film. Podobał mi się pomimo tego, że nie lubię komedii romantycznych, a polskich to już w ogóle

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki słodki kotek. :-) Bardzo lubię Warszawę i chętnie do niej wracam. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Musze się wybrać na ten film, bo już któraś osoba go poleca.
    Jeśli chodzi o akcję - genialna! Trzeba to rozpowszechnić, bo ja dzięki Tobie dowiedziałam się, ze coś takiego isteniej.
    Pomyśl, czy nie warto zrobić tego tu: http://blogbooster.pl/ - totalnie miejsce dla blogerów i dla takich incjatyw.
    Niech ludzie czytają o tym!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Paula Es | beauty & lifestyle blog © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka